Dong Jun mówił, że państwa powinny powstrzymywać się od „prowokacyjnych działań”. Chiński minister nie wymienił z nazwy żadnego kraju. Wzywał do bardziej inkluzywnego podejścia do rozwiązywania międzynarodowych napięć, ale nie przedstawił żadnych konkretnych rozwiązań.
Minister obrony Chin przestrzega przed „odradzaniem się najgorszych pozostałości przeszłości”
- Musimy pamiętać o lekcjach historii i zachować najwyższą czujność wobec wszelkich ukrytych przejawów hegemonii, militaryzmu i rewizjonizmu historycznego – mówił też Dong.
- Nie możemy przymykać na to oczu, ani tego tolerować. Mobilizując szerokie siły stojące po stronie sprawiedliwości, musimy powstrzymać odradzanie się najgorszych pozostałości przeszłości – stwierdził.
Forum organizowane jest w czasie rosnącego napięcia w regionie w związku z chińskimi dążeniami do przywrócenia suwerenności nad Tajwanem a także spornymi roszczeniami dotyczącymi wód Morza Południowochińskiego. Forum ma miejsce również na tydzień przed wyjazdem prezydenta Chin Xi Jinpinga do USA, gdzie ma spotkać się z Donaldem Trumpem.
Premier Japonii mówiła, że jej kraj może zdecydować się na działania militarne, jeśli Chiny zaatakują Tajwan
Słowa Donga odebrane zostały jako zawoalowana aluzja do Japonii. Relacje między Pekinem a Tokio gwałtownie się pogorszyły, po tym jak premier Japonii Sanae Takaichi w ubiegłym roku stwierdziła, że w potencjalny atak Chin na Tajwan mógłby wywołać japońską reakcję militarną, ponieważ wpływałby bezpośrednio na bezpieczeństwo Japonii.
Czytaj więcej
Wykorzystanie sztucznej inteligencji (AI) oraz systemów bezzałogowych to fundament „nowych sposobów prowadzenia wojny” – pisze japoński rząd w opub...
Pekin zareagował na to oburzeniem i oskarżył Takaichi o powrót do japońskiego militaryzmu. Cesarstwo Japonii w latach 1937-1945 prowadziło wojnę z Chinami, w trakcie której okupowało część terytorium Państwa Środka.
Chiny uważają Tajwan za zbuntowaną prowincję i integralną część swojego państwa. Pekin podkreśla, że preferuje pokojowe zjednoczenie z wyspą, ale nigdy nie wyrzekł się siły, jako sposobu przywrócenia suwerenności nad Tajwanem. W ostatnich latach Chiny zwiększają intensywność działań swojej armii w pobliżu Tajwanu.
Władze Tajwanu odrzucają roszczenia Chin i podkreślają, że tylko mieszkańcy wyspy mogą zdecydować o jej przyszłości.