Przypomnijmy, że od 1 lipca 2022 r. lekarze przyjmujący na NFZ, a także w ramach prywatnej praktyki, będą mieli obowiązek raportowania do Systemu Informacji Medycznej o każdej ciąży swoich pacjentek. Od 1 stycznia 2022 mogą to robić, ale nie muszą. Tak zakłada przygotowany przez Ministerstwo Zdrowia projekt nowelizacji rozporządzenia o Systemie Informacji Medycznej.

Poseł Marek Rutka wskazuje, że w projekcie jest też inny niepokojący przepis. Oprócz m.in. informacji "o ciąży usługobiorcy", lekarz będzie miał obowiązek wpisywać do rejestru "informacje o wyrobach medycznych zaimplantowanych u usługobiorcy".  Zdaniem posła wkładka domaciczna jest traktowana  jak implant. Zatem będzie o niej wiedział każdy lekarz, ale też urzędnicy.

Wkładka domaciczna to jedna z popularniejszych metod antykoncepcji. Polecana jest kobietom, które już rodziły i w najbliższym czasie nie planują nowego potomstwa. Pozwala z niemal 100-proc. skutecznością uchronić się przed niechcianą ciążą przez 3 do 6 lat. Zaletą spirali są też krótsze i mniej obfite miesiączki. Wkładkę domaciczną zawsze zakłada pacjentce lekarz po dokładnym zbadaniu.

Jak informowaliśmy na łamach "Rzeczpospolitej", zgodnie z art. 25 kodeksu etyki lekarskiej lekarz jest zwolniony z dochowania tajemnicy lekarskiej, jeśli zobowiązują do tego przepisy prawa. Dlatego zarówno stwierdzona u pacjentki ciąża, jak i wszczepienie implantu, będą musiały trafić do rejestru.

Zobacz projekt rozporządzenia: https://legislacja.rcl.gov.pl/docs//516/12353100/12827858/12827859/dokument529276.pdf