W województwie lubelskim znaleziono niezidentyfikowany obiekt. Nie wiemy, czy w wyniku jego uderzenia doszło do jakichkolwiek zniszczeń. Nieznane jest również pochodzenie obiektu, choć ukraińskie MSZ wskazuje, że chodzi o rosyjską rakietę. Czy jeśli w wyniku tego incydentu doszło do zniszczeń, to właścicielowi uszkodzonego mienia przysługuje odszkodowanie?
Wszystko zależy od tego, co zostało uszkodzone. Jeśli ucierpiał budynek rolniczy, to wówczas zastosowanie znajdzie obowiązkowe ubezpieczenie tego typu budynków. Zasady odpowiedzialności ubezpieczyciela są jednolite i określone w ustawie o ubezpieczeniach obowiązkowych.
Natomiast w przypadku ubezpieczeń obejmujących budynki inne niż w gospodarstwach rolnych, umowa ubezpieczenia jest dobrowolna. W związku z tym każdy właściciel budynku może mieć ubezpieczenie na innych zasadach – z wyłączeniem albo z brakiem wyłączenia odpowiedzialności za szkody wynikające ze zdarzeń wojennych. W tym przypadku zasady odpowiedzialności ubezpieczyciela nie są w żaden sposób zunifikowane i nie wynikają z przepisów prawa, tylko z treści umowy.
Czytaj więcej
Deszcz uniemożliwił antysemitom zakłócenie obchodów rocznicy mordu w Jedwabnem. Tego samego dnia do awantury doszło podczas tzw. miesięcznicy smole...
We wrześniu ub.r. o ujednolicenie standardów ubezpieczeń nieruchomości zaapelował rzecznik finansowy.
Rzecznik wskazał na rozbieżności w podejściu ubezpieczycieli do zniszczeń spowodowanych działaniami wojennymi. Zaapelował również o ujednolicenie ogólnych warunków ubezpieczenia w odniesieniu do szkód spowodowanych przez drony.
Do ujednolicenia nie doszło z prostego powodu. Ubezpieczyciele nie zawsze mogą sami się dogadać i ustalić między sobą jednolity standard ze względu na przepisy prawa antykartelowego. Drogą do zmiany obecnego stanu rzeczy może być inicjatywa ustawodawcza. Chodzi o uchwalenie nowelizacji przepisów, co mogłoby doprowadzić do punktowego wypracowania jednolitych lub zbliżonych do siebie definicji kluczowych pojęć.
Czytaj więcej
Gdy rosyjska rakieta wleciała do Polski nie wszędzie tam, gdzie powinny zawyły syreny i nie wysłano komunikatów RCB. Stać nas tylko na monitorowani...
Obowiązkowe ubezpieczenia budynków rolnych obejmują również zniszczenia spowodowane działaniami wojennymi?
Tak. Ubezpieczyciele w przypadku ubezpieczeń budynków w gospodarstwach rolnych nie mogą w żaden sposób zawęzić swojej odpowiedzialności w stosunku do standardu ustawowego. W katalogu dopuszczalnych wyłączeń odpowiedzialności ubezpieczyciela wskazanych w art. 73 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych nie wymieniono działań wojennych. W związku z tym należy wnioskować, że nawet jeśli szkoda powstała jako uboczny efekt działań wojennych, w tym również tych toczących się poza granicami Polski, to ubezpieczyciel ponosi odpowiedzialność.
Problematyczne może być jednak zakwalifikowanie zdarzenia, które jest skutkiem działań wojennych prowadzonych poza Polską do katalogu zdarzeń losowych, za które przysługuje odszkodowanie. Ustawodawca wymienia wśród nich: ogień, huragan, powódź, podtopienie, deszcz nawalny, grad, opady śniegu, uderzenie pioruna, eksplozja, obsunięcie się ziemi, tąpnięcie, lawina lub upadek statku powietrznego.
Czytaj więcej
A gdyby tak zamiast bez końca debatować, co to znaczy polska firma, za local content uznać też polskie szkolnictwo muzyczne i polską szkołę filmową...
Czy straty poniesiony na skutek uderzenia drona albo rakiety zaliczają do do kategorii szkód wynikających z upadku statku powietrznego?
Trudno w tym przypadku jednoznacznie rozstrzygnąć, czym jest upadek statku powietrznego. Dron jest statkiem powietrznym. Z językowego punktu widzenia „upadek” oznacza pewną dysfunkcję statku powietrznego, na skutek której dochodzi do przymusowego zetknięcia statku z ziemią. Natomiast atak dronowy niekoniecznie musi być traktowany jako upadek statku powietrznego. Zetknięcie dronu z obiektem nie jest w tym przypadku skutkiem jego niesprawności, ale skutkiem intencjonalnego działania operatora.
Jest przecież znacząca różnica pomiędzy intencjonalnym wyrządzaniem szkody przy użyciu dronu, a tym, że dron stracił moc nośną i upadł w przypadkowym miejscu.
W przypadku szkód wyrządzonych przez rakiety może być jeszcze więcej wątpliwości. Rakieta jest obiektem latającym, ale trudno atak rakietowy nazwać katastrofą obiektu latającego lub jego przymusowym lądowaniem.
Czy to znaczy, że trudno będzie uzyskać odszkodowanie od ubezpieczyciela?
W obowiązkowym ubezpieczeniu budynków rolniczych ubezpieczyciel odpowiada nie tylko za szkody wynikłe m.in. z upadku statku powietrznego, ale również powstałe wskutek eksplozji. Ustawodawca nie precyzuje, jakie muszą być jej powody. Czytamy jedynie, że warunkiem uznania szkody za spowodowaną eksplozją jest, aby ściany naczyń ciśnieniowych i zbiorników uległy rozdarciu w takich rozmiarach, iż wskutek ujścia gazów, pyłów, pary lub cieczy nastąpiło nagłe wyrównanie ciśnień. Nie każda zatem eksplozja jest objęta odpowiedzialnością ubezpieczyciela w ubezpieczeniu budynków rolniczych i nie każdy mechanizm jej wywoływania w ataku rakietowym będzie pozwalał na uznanie zdarzenia za objęte ubezpieczeniem.
Ubezpieczenie budynków rolniczych z założenia miało przecież chronić przed szkodami wynikającymi ze zdarzeń, które mają miejsce przy prowadzeniu zwykłej działalności rolniczej, a nie takich, które wiążą się z konfliktami zbrojnymi.
Załóżmy jednak, że obiekt uderzył w budynek mieszkalny, którego ubezpieczenie wyłącza odpowiedzialność za szkody spowodowane działaniami wojennymi. Czy wówczas odszkodowania można domagać się od państwa polskiego, rosyjskiego, ukraińskiego?
Rozumiem, że zakładamy, że mamy absolutną pewność, że są to obiekty rosyjskie?
Czytaj więcej
W polskiej przestrzeni powietrznej dzisiaj nad ranem pojawił się niezidentyfikowany obiekt. Była to prawdopodobnie rosyjska rakieta Ch-101. Co niep...
Tak twierdzi ukraińskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych.
Oczywiste jest, że jeżeli ktoś wysyła swoje obiekty na terytorium obcego państwa i niszczy jakieś obiekty na tym terytorium, to ponosi odpowiedzialność odszkodowawczą. Oczywiste jest również to, że możliwości wyegzekwowania tej odpowiedzialności w stosunku do Rosji są zerowe, w związku z tym to jest absolutnie czysta teoria.
Przyjmując inny wariant i zakładając, że na Polskę spadły obiekty ukraińskie np. z obrony przeciwlotniczej, które przypadkowo zboczyły z kursu, to wówczas można mówić o odpowiedzialności po stronie Ukrainy. Także w tym przypadku nie liczyłbym na skuteczne wyegzekwowanie odszkodowania.
Rodzi się jednak pytanie, czy w takiej sytuacji można byłoby mówić o odpowiedzialności państwa polskiego ze względu na to, że nie obroniło swoich obywateli przed obiektami latającymi z innych krajów. Można by zapytać, czy istnieje prawnie wiążący obowiązek państwa polskiego do tego, żeby bronić prywatnego mienia swoich obywateli przed obiektami latającymi z innych krajów. Takich precedensów nigdy nie było, w związku z tym wszelkie analizy byłyby jedynie teoretyzowaniem, bez pokrycia w rzeczywistości. Nie widzę podstaw do odpowiedzialności odszkodowawczej ani państwa polskiego, ani rosyjskiego, ani ukraińskiego.
Jedyną nadzieją dla potencjalnie poszkodowanych pozostaje dobre ubezpieczenie?
Tak. Ludzie mieszkający stosunkowo blisko granicy powinni myśleć o zawarciu takich ubezpieczeń, które dadzą im skuteczną ochronę przed tego rodzaju szkodami. Najważniejsze, by nie wyłączały odpowiedzialności ubezpieczyciela za szkody spowodowane działaniami wojennymi.
Czytaj więcej
W Polsce funkcjonują dwa odrębne systemy informowania o niebezpieczeństwie. Pierwszy obejmuje sygnały alarmowe i komunikaty ostrzegawcze kierowane...