Z tego artykułu dowiesz się:
- O kulisach tajnej współpracy wojskowej Rosji i Chin, która wykracza poza oficjalne deklaracje.
- Jakie konkretne scenariusze ataku na system Starlink opracowują wspólnie Moskwa i Pekin.
- W jaki sposób wojna w Ukrainie stała się poligonem doświadczalnym dla chińskich technologii AI.
- Jakie systemy Rosja już teraz wykorzystuje do zakłócania kluczowej zachodniej infrastruktury na froncie.
Takie są ustalenia wspólnego dziennikarskiego śledztwa przeprowadzonego przez „Der Spiegel”, „The Insider” i „Le Monde”. Dziennikarze dotarli do utajnionych dokumentów z nigdzie nie ogłaszanych spotkań prowadzonych podczas chińsko–rosyjskich Forum Współpracy Wojskowo-Technicznej, które odbywają się raz w roku od pięciu lat.
Materiały te obejmują pięć obszarów: broń kosmiczną i niszczenie satelitów, zintegrowane systemy obrony powietrznej i przeciwrakietowej, autonomiczną amunicję krążącą w trybie roju, pojazdy opancerzone nowej generacji oraz lotnictwo wojskowe.
Rosjanie testują chińską broń w wojnie z Ukrainą
Według dokumentów, Pekin już w 2023 r. zaproponował Kremlowi aktywne zwalczanie systemu łączności Starlink Elona Muska, w tym bezpośrednie niszczenie satelitów. Jednak wtedy Rosjanie nie skorzystali z oferty, bowiem sami wykorzystywali Starlink do ataków na Ukrainie. Kiedy na początku tego roku Musk, na prośbę Ukrainy, wyłączył rosyjskie wojskowe terminale Starlink, rosyjskie wojska zaczęły ponosić wymierne straty. Dlatego szybko skorzystały z chińskich rozwiązań, ustalił „Der Spiegel”.
Dzięki chińskiemu wsparciu i technologiom, od lutego na liniach frontu pojawiają się maszty radiowe, zapewniające rosyjskiej armii dostęp do internetu i wystrzeliwujące roje „inteligentnych” dronów zdolnych do zmiany celu w trakcie lotu nad Ukrainą. Wysoko postawieni chińscy oficerowie niedawno przekonali się o tym osobiście, odwiedzając front ukraiński – „oczywiście jako obserwatorzy” – pisze niemiecka gazeta.
W 2024 r., na kolejnym forum współpracy wojskowo-technicznej, Chiny zaproponowały usprawnienie transferu danych o operacjach bojowych dronów na Ukrainie i sformalizowanie tej wymiany. Ta kooperacja przebiega więc na linii połączenia praktyki z teorią. Jak zauważa „The Insider”: Rosja dzieli się wiedzą z pola walki, a Chiny technologiami sztucznej inteligencji i zasobami masowej produkcji w celu wspólnego rozwoju kolejnej generacji autonomicznej amunicji „rojowej”.
Efekty tej współpracy są już wykorzystywane w wojnie z Ukrainą. Dron V2U używany przez rosyjskie wojska jest zasilany chińskimi modułami AI, czujnikami, bateriami i dyskami SSD. Dostawy komponentów zostały już uzgodnione. Tym samym to rosyjska armia testuje chińską broń i podzespoły w warunkach bojowych.
Chińskie sposoby walki ze Starlink
I na tym nie koniec. Według kilku europejskich agencji wywiadowczych, od ubiegłego roku rosyjscy żołnierze szkolą się również w zakresie obsługi dronów w sześciu chińskich obiektach, ustalił „Der Spiegel”. Co najmniej 200 z nich powróciło na linię frontu na Ukrainie.
Podczas gdy publiczna dyskusja na Zachodzie koncentrowała się dotychczas na tajnych chińskich towarach podwójnego zastosowania dostarczanych do Rosji, w praktyce przedstawiciele Moskwy i Pekinu od kilku lat omawiają scenariusze ataków na kluczowe zachodnie obiekty infrastrukturalne, zauważa niemiecki dziennik.
Jednym z najważniejszych takich obiektów jest konstelacja satelitów Starlink. Skuteczny atak na nią mógłby mieć tragiczne konsekwencje nie tylko dla Ukrainy, ale także dla sił zbrojnych wielu krajów zachodnich, z którymi jest ona ściśle zintegrowana – powiedział wysoki rangą przedstawiciel armii USA: „Jeśli przeciwnik zdoła ją unieszkodliwić, będzie to ogromne wyzwanie dla naszego systemu dowodzenia i kontroli”.
Jak ustalili dziennikarze, podczas tajnych spotkań forum, Chińczycy zaproponowali Rosjanom kilka sposobów walki ze Starlink:
*Prawne i dyplomatyczne protesty przeciwko masowemu rozmieszczaniu satelitów Starlink na niskiej orbicie okołoziemskiej, ponieważ rzekomo zakłócają one pracę innych satelitów;
*Wspólne składanie wniosków o pasma częstotliwości i sloty orbitalne niezbędne do rozszerzenia Starlink w celu jego zakłócenia;
*Cyberataki za pośrednictwem cywilnych terminali użytkowników z wykorzystaniem „sfałszowanego dostępu, infekcji wirusowej i manipulacji lukami w zabezpieczeniach” w celu „sparaliżowania sieci”;
Wreszcie – fizyczne niszczenie satelitów na orbicie poprzez opracowanie „niedrogich środków zaradczych”, które wyeliminowałyby je szybciej, niż SpaceX byłby w stanie wystrzelić nowe.
Rosja zakłóca Starlinki
„Der Spiegel” podkreśla, że istnieją przekonujące dowody na to, że prace nad planami zwalczania Starlink były już aktywnie prowadzone. W Chinach pojawiły się różne publikacje omawiające konkretne środki, od broni laserowej po mikrofalową. Podobne próby odnotowano w Rosji.
Według służb wywiadowczych NATO, jedna z takich broni ma na celu uszkodzenie paneli słonecznych satelitów. Jest to jednak miecz obosieczny, bowiem także inne satelity, w tym chińskie i rosyjskie, również mogą zostać zaatakowane.
Co więcej, Rosja rozmieszcza system walki elektronicznej „Wołna, Kupoł Garant” (Fala, Kopuła, Gwarancja), który emituje sygnał o mocy wystarczającej do zakłócenia działania Starlink na obszarze około 20 kilometrów kwadratowych. Serhij Bieskrestnow, doradca ministra obrony Ukrainy, potwierdził, że na linii frontu wykryto około 10 takich systemów, a Siły Zbrojne Ukrainy próbują je zniszczyć za pomocą dronów.
Szóste Forum Chińsko–Rosyjskie na temat Współpracy Wojskowo-Technicznej planowane jest w Sankt Petersburgu na czwarty kwartał tego roku.