Z tego artykułu dowiesz się:
- Kiedy i pod jakimi warunkami możliwa jest pierwsza od miesięcy obniżka stóp procentowych.
- Dlaczego, zdaniem prezesa NBP, mimo ryzyk geopolitycznych inflacja nie powinna przekroczyć celu banku centralnego.
- Który element polskiej gospodarki stanowi największe wyzwanie i jest oceniany jako „tragiczny”.
- Jaki jest strategiczny cel NBP dotyczący rezerw złota i jak zmienia się ich wartość.
- Inflacja już od roku jest zgodna z naszym celem inflacyjnym [2,5 proc. +/- 1 pkt proc. – red.]. To najlepszy dowód na to, że poziom stóp procentowych NBP był i jest całkowicie słuszny – mówił Glapiński. W czerwcu, według szybkiego szacunku GUS, roczna dynamika cen spadła do 2,5 proc. r/r (z 3,1 proc. w maju).
Prezes NBP zwracał uwagę, że po dużym spadku cen ropy po podpisaniu memorandum USA-Iran, w ostatnich dniach surowiec podrożał na skutek ponownego zaostrzenia sytuacji geopolitycznej. - Trzeba się do tego przyzwyczaić, zapewne taka sytuacja będzie trwała bardzo długo – oceniał. - Sytuacja jest zmienna, ale skala wstrząsu wynikająca z konfliktu na Bliskim Wschodzie jest o wiele mniejsza niż można się było obawiać – dodawał. Jak oceniał, Polska jest w stosunku niewielkim stopniu dotknięta tymi wydarzeniami.
Glapiński: duży wzrost inflacji nam nie grozi
– Nie grozi nam ponowny wzrost inflacji tak jak w trakcie kryzysu energetycznego po agresji Rosji na Ukrainę w 2022 r. – mówił szef NBP. Powołując się na najnowszą projekcję NBP (której pełną treść opinia publiczna pozna w piątek) wskazał, że inflacja w Polsce nie powinna przekroczyć górnego progu wahań wokół celu NBP – czyli 3,5 proc. r/r – nawet pomimo przywrócenia 23-procentowej stawki VAT na paliwa. – Średniookresowe perspektywy zarówno dla krajowej inflacji są dobre – mówił Glapiński podkreślając istnienie czynników ryzyka, m.in. związanych z sytuacją geopolityczną.
Jak wyjaśniał, poziom inflacji w Polsce będzie zależny nie tylko od cen ropy naftowej, gazu ziemnego czy węgla, ale też skali przełożenia się tego szoku cenowego na pozostałe towary i usługi. – Dotychczasowe informacje wskazują, że skala ta była niewielka i dotyczyła pojedynczych kategorii, takich jak m.in. turystyka – wyjaśniał. Bank centralny przewiduje też ponad 3,5-procentowy wzrost PKB w tym roku i o około 3 proc. w 2027 r. – Wzrost popytu w gospodarce nie powinien generować nadmiernej presji inflacyjnej – mówił szef banku centralnego. Dodawał, że takiego ryzyka nie widać też ze strony spowalniającego tempa wzrostu wynagrodzeń – najniższego od pięciu lat. Jako czwarty czynnik ważny dla kształtowania się inflacji Glapiński wymieniał politykę fiskalną rządu.
Czytaj więcej
Złoto, jen i amerykańskie obligacje rządowe nie wyglądały w ostatnich miesiącach atrakcyjnie. Na ich notowania silnie wpływały oczekiwania, co do p...
Co ze stopami procentowymi?
- Ostrożne gołębie – tak prezes Glapiński określił aktualne nastawienie członków Rady Polityki Pieniężnej. Wyjaśniał jednak, że on jest na ich tle mniej „płochliwy”. Jak wyjaśniał, informacje z gospodarki i otoczenia geopolitycznego nastrajają go pozytywnie na to, co Rada mogłaby robić po wakacjach. – Moje doświadczenie i intuicja mówi, że można był teraz mniej ostrożnym gołębiem – oceniał.
- Nie wykluczam, że jeśli sytuacja będzie taka jak teraz, to na posiedzeniu po wakacjach złożę wniosek o obniżkę stóp procentowych o 25 punktów bazowych – powiedział Glapiński. - Nie wiem czy ona znajdzie akceptację, nie było to testowane w trakcie dyskusji. Ja mam w Radzie tylko jeden głos – dodawał jednak. Suugerował, że – mimo swojego gołębiego nastawienia, biorąc pod uwagę nastawienie innych członków Rady – do obniżek stóp w drugiej połowie 2026 r. nie musi jednak dojść. – Na pewno w ciągu pierwszej połowy przyszłego roku, jeśli sytuacja będzie ustabilizowana, to Rada będzie podejmować jakieś decyzje – mówił. – Nie pytałem o to innych członków RPP, ale być może jestem jedynym, który bierze pod uwagę obniżkę stóp procentowych w tym roku – mówił.
RPP utrzymuje główną stopę procentową NBP na poziomie 3,75 proc. od marca br. W sierpniu Rada nie będzie podejmowała decyzji ws. stóp procentowych. Kolejne posiedzenie decyzyjne gremium zaplanowano na 8-9 września.
Czytaj więcej
Eskalacja na Bliskim Wschodzie ponownie wpływa na ceny surowców. Tymczasem polski e-commerce nadal ma duży potencjał wzrostu, a UniCredit jest o kr...
Glapiński: tragicznie w budżecie
- Sytuacja jest dobra jeśli chodzi o inflację, wzrost gospodarczy też jest dobry. Płace rosną wolniej, ale nadal rosną – podsumowywał prezes Glapiński. Zauważał, że niepokoju nie budzi też saldo wymiany z zagranicą, a gospodarka jest zrównoważona. – Jet bardzo dobra sytuacja, aż trzeba odpukać żeby nie zapeszyć – mówił.
Dodawał natomiast, że jedynym, wręcz bardzo słabym punktem, jest kwestia fiskalna. – W różnych obszarach sfery budżetowej sytuacja jest tragiczna. Rząd nie może sobie poradzić z ogromnym deficytem, rośnie koszt obsługi zadłużenia zagranicznego – mówił.
Złota przybywa, lecz jego wartość spada
Prezes NBP poinformował też, że na koniec czerwca zasoby złota sięgały ponad 632 tony, i miały wartość około 308 mld zł. Względem maja, rezerwy kruszcu urosły o około 19 ton, ale ich wartość spadła o 16 mld zł z powodu spadającej ceny na światowych rynkach. Niezrealizowany zysk na złocie – czyli różnica między rynkową ceną zasobów złota a średnią ceną jego zakupu - wyniósł na koniec czerwca 127,5 mld zł, o około 25 mld zł mniej niż w maju o około 70 mld zł mniej niż wiosną. Wspomniany zysk na złocie był bazą prezydenckiej propozycji alternatywnego wobec unijnego SAFE programu finansowania zbrojeń.
Od początku roku zasoby złota w NBP urosły o niespełna 90 ton. – Ciułamy złoto aż do poziomu 700 ton – powiedział Glapiński.