Z tego artykułu dowiesz się:
- Jaką strategiczną rolę w globalnych projektach koncernu odegra jego najnowsza inwestycja w Krakowie.
- Czym polski ekosystem lotniczy przyciągnął uwagę europejskiego giganta i jakie kadry będą poszukiwane.
- O ile wzrosła wartość współpracy Airbusa z polskimi firmami i jakie są prognozy na przyszłość.
- Jakie znaczenie dla polskiego przemysłu obronnego ma udział koncernu w programie SAFE.
Podobne instytucje Airbus Commercial ma m.in. w Tuluzie i Hamburgu, czyli głównych centrach produkcyjnych, oraz w Monachium, Bangalore w Indiach, Pekinie oraz w kanadyjskim Mirabel, gdzie powstają m.in. Airbusy 220, które rok temu zamówił LOT.
To pierwsza inwestycja Airbusa w Polsce związana z budową cywilnych samolotów. Wcześniej w Łodzi powstało Centrum Inżynieryjne Airbus Helicopters Polska. Dzisiaj to kluczowy ośrodek badawczo-rozwojowy koncernu w Europie. Skupia się na projektowaniu mechanicznym, modernizacji istniejących helikopterów oraz pracach nad innowacyjnymi technologiami napędowymi i wyposażeniem.
Z Krakowa do globalnego Airbusa
Krakowskie centrum, podobnie jak takie same ośrodki w innych miastach, będzie pełnić funkcję strategicznego ośrodka zaawansowanych prac badawczo-rozwojowych. – Jego rolą będzie wsparcie technologiczne dla globalnych programów Airbusa. Chcemy wykorzystać silny polski ekosystem lotniczy – tłumaczył Timothy Prou, odpowiedzialny za wdrożenie kolejnego projektu Airbusa w Polsce.
Centrum będzie odpowiadać za cały proces projektów inżynieryjnych, w tym projektowanie, modelowanie, analizę, testowanie oraz certyfikację, specjalizując się w projektowaniu strukturalnym, integracji i analizie naprężeń. Inżynierowie zatrudnieni w Krakowie będą mieli bezpośredni wkład w globalne projekty Airbusa. Wcześniej przejdą szkolenia we Francji.
Inwestycja ta wzmocni strategię Airbusa polegającą na zacieśnianiu współpracy z polskimi uczelniami i szkołami zawodowymi. Natomiast zdaniem przedstawicieli koncernu wybór Krakowa był oczywisty, ponieważ to miasto jest powszechnie uznawane za wiodący w Polsce ośrodek technologiczny, z uczelniami technicznymi kształcącymi wysoko wykwalifikowane kadry inżynierskie.
Kawałek Polski w każdym Airbusie
Airbus jest obecny w Polsce od 25 lat. W ostatnich dwóch latach doszło do przyspieszenia współpracy z naszym krajem. W tym czasie zatrudnienie w zakładach Airbusa w Polsce podwoiło się z 500 do 1 tys. osób. – Na 2030 r. Airbus prognozuje dalszy wzrost, przynajmniej do 1,5 tys. Wszystko wskazuje na to, że ta liczba będzie większa – mówił Johan Pellisier.
Firma rozbudowała już swoją działalność działalność na warszawskim Okęciu, gdzie koncentruje się na strukturach lotniczych, produkcji wiązek oraz wsparciu serwisowym (MRO).
Airbus rozwinął także działalność projektowania i testowania śmigłowców w Łodzi oraz w spółce Skywise w Gdańsku, która działa jako europejskie centrum produkcji danych lotniczych. Koncern współpracuje obecnie z ponad 50 dostawcami w Polsce, którzy mają swój wkład w całe portfolio jego produktów. Jak podkreślają przedstawiciele firmy, w tej chwili nie ma już maszyny Airbusa, w której nie znajdowałby się jakiś komponent pochodzący z naszego kraju.
Roczna wartość polskich zakupów europejskiego konsorcjum w 2024 r. wyniosła 500 mln dol., w tym roku jest szacowana na 627 mln dol. W 2030 ma dojść do 1 mld dol.
SAFE to wielka zachęta
Airbus dużo obiecuje sobie także po współpracy z polskim przemysłem obronnym, a zwłaszcza udziałem w projektach finansowanych w ramach programu SAFE. 7 lipca państwa NATO podjęły decyzję w celu zwiększenia wspólnych możliwości w zakresie strategicznego transportu lotniczego i tankowania w powietrzu. Podczas forum przemysłu obronnego na szczycie NATO w Ankarze w Turcji siedem krajów członkowskich – Belgia, Chorwacja, Francja, Polska, Hiszpania, Turcja i Wielka Brytania – zainaugurowało projekt zakupu wspólnej floty ciężkich samolotów transportowych Airbus A400M.
– Jesteśmy również zainteresowani udziałem Polski w programie SAFE. Spełniamy wszystkie warunki, jakie są niezbędne do skorzystania z tego dofinansowania, a Polska jest największym beneficjentem SAFE – mówił Johan Pellisier.