Projekt ustawy przygotowany w ministerstwie sportu ma pomóc walczyć z dyskryminacją, przemocą i nierównym traktowaniem. Pilnej zmiany wymaga sytuacja kobiet – ich rola w procesach decyzyjnych na szczytach związków sportowych zostanie zwiększona dzięki tzw. kwocie płci na poziomie 30 proc. składów zarządów. Niedostosowanie się do tych zasad skończy będzie oznaczać brak dofinansowania dla danej organizacji.

Z kolei ochrona matek-zawodniczek po urodzeniu dziecka zostanie zwiększona dzięki gwarancji przyznania stypendium przez kolejny rok (a nie pół roku - jak to jest dotychczas) i podniesienia jego wysokości (z 50 do ponad 80 proc.). 

Powołany zostanie rzecznik ochrony praw zawodników

Sportowcy będą też wspierani tak, by kontynuowali naukę w trakcie kariery; po to, by po jej zakończeniu mogli łatwiej odnaleźć się na rynku pracy. Sędziowie sportowi – przy prowadzeniu współzawodnictwa sportowego – skorzystają z ochrony przysługującej funkcjonariuszom publicznym. 

Przy ministrze sportu powołany zostanie też rzecznik ochrony praw zawodników, który będzie współpracował z pełnomocnikiem w związkach sportowych.

Czytaj więcej

Państwowi sponsorzy odwrócili się od PKOl. Co zrobią związki sportowe?

Zawodniczki po ciąży zostają z niczym 

– Przepisy związkowe i regulaminy rzadko regulują te kwestie, nie odnoszą się do zabezpieczenia zawodniczek w czasie ciąży i po porodzie i nawet pośrednio nie odsyłają do przepisów kodeksu pracy – komentowała w marcu dla „Rzeczpospolitej” mec. Oliwia Babiarz. 

Ekspertka podkreślała, że zawodniczki zatrudniane na umowy cywilnoprawne czasem z dnia na dzień zostają bez klubu i pracy, za to „z poczuciem winy, że zdecydowały się na założenie rodziny”. I alarmowała, że molestowanie i dyskryminacja to dziś realne problemy w polskim sporcie. Tak jak różnice w wynagrodzeniach sportowców i sportowczyń. 

Czytaj więcej

Będzie więcej władzy dla kobiet w sporcie. Ministerstwo chce zmienić prawo