Decyzję o tym, jakie imię będzie nosiło dziecko rodzice podejmują co do zasady przy sporządzaniu aktu urodzenia. Zdarza się, że są to imiona nietrafione, które rodzice, ale także dziecko, chcą po latach zmienić. O nazwisku przyszłego dziecka pary, która jest po ślubie, decyduje się z reguły podczas zawierania małżeństwa. Jednak zdarzają się sytuacje, w których nazwisko jest zmieniane. Chodzi chociażby o uznanie albo ustalenie ojcostwa, rozwód, zmianę nazwiska rodziców.

Czytaj więcej

Zmiana nazwiska dziecka wymagała zgody ojca - wyrok WSA

10-letnie dziecko będzie mogło nie zgodzić się na zmianę nazwiska

Dziś do zmiany imienia albo nazwiska dziecka nie może dojść bez jego zgody, jeśli ma ono co najmniej 13 lat. Gdy jest młodsze, to rodzice albo sąd nie muszą pytać go o zgodę. To jednak może się niebawem zmienić. Komisja Kodyfikacyjna Prawa Rodzinnego opracowała bowiem projekt noweli kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, który obniża granicę wieku wyrażania przez dziecko zgody na zmianę własnego nazwiska z 13 do 10 lat. Zgoda taka powinna zostać wyrażona przed urzędnikiem stanu cywilnego osobiście albo w formie pisemnego oświadczenia poświadczonego notarialnie.

– Obniżenie tej granicy gwarantować będzie w pełniejszym zakresie konstytucyjną oraz konwencyjną ochronę prawa dziecka do bycia wysłuchanym, a tym samym do podmiotowego traktowania dziecka w postępowaniu, które go bezpośrednio dotyczy – argumentuje komisja kodyfikacyjna.

Uzasadniając potrzebę tej zmiany przywołano tezy z ekspertyzy dr hab. Aleksandry Herman. – W polskim systemie, który kształtuje uczestnictwo dzieci w społeczeństwie i wpływa na ich kompetencje w określonych dziedzinach, można zakładać, że 10-letnie dziecko identyfikuje się ze swoim nazwiskiem jako znakiem publicznym i rozumie jego aspekt dotyczący przynależności i więzi. Zwłaszcza ta druga kwestia jest częściej elementem autorefleksji dziecka, które doświadczyło takich przeżyć, jak rozwód rodziców, życie w rodzinie patchworkowej czy inne zdarzenia wpływające na kształt życia rodzinnego i zwiększoną dynamikę zmian w jego obrębie. Może to oznaczać, że takie dziecko jest bardziej autorefleksyjne w kwestii własnego nazwiska, a co za tym idzie, i relatywnie bardziej gotowe na podjęcie przemyślanej decyzji – twierdzi ekspertka.

Czytaj więcej

Nazwisko – kość (nie)zgody w małżeństwie. Kto, kiedy i o czym decyduje w tej kwestii?

Dziecko zdecyduje o imieniu przy adopcji

W projekcie zaproponowano też analogiczne obniżenie do 10 lat granicy wieku dziecka, po przekroczeniu której wymagana ma być zgoda na zmianę jego imienia w razie jego przysposobienia. Związane jest to z tym, że na wniosek przysposabiającego – rodzica adopcyjnego – sąd opiekuńczy może w orzeczeniu o przysposobieniu zmienić imię lub imiona przysposobionego. Jeżeli dziecko ukończyło 13 lat, może to nastąpić tylko za jego zgodą. Po reformie taka zgoda wymagana byłaby już od 10-latka.

Propozycje komisji kodyfikacyjnej mają też wyeliminować kilka elementów, które ograniczają swobodę rodziców w kształtowaniu nazwiska dziecka. Zgodnie z projektem dopuszczalna ma być zmiana oświadczeń o nazwisku dziecka składanych przy ustalaniu ojcostwa. Obecnie bowiem do zmiany takich oświadczeń nie mają prawa rodzice, którzy nie są w związku małżeńskim, a chcieliby zmienić nazwisko wskazane uprzednio przy uznaniu ojcostwa. Chodzi w szczególności o przypadki oświadczeń złożonych przy uznawaniu ojcostwa dziecka poczętego, a nienarodzonego lub dziecka, które ma zostać poczęte z wykorzystaniem metody in vitro.

Zmianie ulec miałoby także nadawanie dwuczłonowego nazwiska dziecku. Zgodnie z obowiązującymi przepisami w skład dwuczłonowego nazwiska dziecka wchodzić mogą jedynie pierwsze człony nazwisk rodziców. Komisja określa to jako nieracjonalne rozwiązanie i proponuje umożliwienie rodzicom bardziej elastycznego ukształtowania dwuczłonowego nazwiska dziecka. W rezultacie połączeniu nie będą musiały podlegać wyłącznie pierwsze człony nazwisk rodziców, ale także kolejne.

Warunkiem skuteczności zmian nazwiska dziecka we wszystkich tych przypadkach będzie zgoda dziecka, jeżeli ukończyło 10 lat. Projekt komisji trafił do resortu sprawiedliwości. Jego założenia nie znalazły się jeszcze w wykazie prac legislacyjnych rządu.