Jak informuje Polskie Radio, w marcu mężczyzna spreparował wiadomość pochodzącą rzekomo z agencji informacyjnej (wykorzystał jej logo), że według naczelnika jednego ze szpitali sąsiednia miejscowość powiatu Nograd na północy Węgier stała się "epicentrum" koronawirusa.

Autor sfałszowanego tekstu napisał, że do szpitala przybył zakażony mężczyzna w ciężkim stanie ze wspomnianej miejscowości i najprawdopodobniej wszyscy wokół niego są zarażeni. Poradził wszystkim mieszkańcom, aby nie wychodzili z domu.

Sprawca wysłał taką wiadomość swojemu przyjacielowi, który w dobrej wierze przekazał ją dalej. W ciągu kilku godzin wiadomość rozprzestrzeniła się w internecie. Miejscowy burmistrz musiał opublikować dementi, aby uspokoić lokalną społeczność.

Autor fake newsa został skazany na rok więzienia w zawieszeniu na dwa lata.

Z kolei w sobotę węgierska policja poinformowała, że zamknęła sieć stron internetowych z fake newsami o rzekomych zgonach związanych z koronawirusem na Węgrzech.

Podejrzani, mężczyzna i kobieta, mieli prowadzić dziesiątki  fałszywych portali informacyjnych i powiązanych stron na Facebooku, na których publikowali fałszywe informacje o zakażeniach i zgonach.

„37-letnia Węgierka upadła i zmarła w Budapeszcie, prawdopodobnie z powodu koronawirusa" - można było przeczytać w nagłówku na jednej z witryn.

Policja poinformowała, że ??strony internetowe, na których artykuły o koronawirusie pojawiały się na pierwszych stronach, miały na celu zwiększenie ruchu i tym samym przychodów z reklam.