– Polska przez wiele lat nie posiadała nowoczesnego narzędzia szacowania ryzyka. Dziś dołączamy do nielicznej grupy krajów w Europie i na świecie, które mogą pochwalić się takim rozwiązaniem. PSORR to nie tylko krok naprzód, ale skok w przyszłość, który zmienia sposób, w jaki myślimy o mierzeniu efektywności pracy ze skazanym – mówiła w lutym 2025 r. wiceminister sprawiedliwości Maria Ejchart podczas międzynarodowej konferencji poświęconej szacowaniu ryzyka wśród osób skazanych.
PSORR: jak algorytm ocenia ryzyko recydywy więźniów?
PSORR, czyli Pogłębiony System Oceny Ryzyka Recydywy, jest wdrażany w więziennictwie od ponad roku. W założeniu system ma ujednolicić i zobiektywizować prognozę kryminologiczno-społeczną, którą dotąd sporządzał wychowawca skazanego. Jej wynik zależał od doświadczenia wychowawcy, jego czasu i praktyki danej jednostki. Tymczasem od tego, czy prognoza jest pozytywna, czy negatywna, zależą nie tylko warunki odbywania kary (np. klasyfikacja skazanych, możliwość wykonywania pracy), ale przede wszystkim możliwość wcześniejszego opuszczenia więziennych murów (w ramach przerwy w wykonaniu kary lub warunkowego przedterminowego zwolnienia).
Czytaj więcej
Warunki w więzieniach się poprawiają, a więźniów jest zdecydowanie mniej niż za ministra Zbigniewa Ziobry. Zmieniamy filozofię więziennictwa – mówi...
Tajny algorytm PSORR. HFPC żąda ujawnienia kodu źródłowego
Dlatego Helsińska Fundacja Praw Człowieka (HFPC) w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej zwróciła się już w grudniu 2025 r. do ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka o udostępnienie m.in. kodu źródłowego programu PSORR, wyczerpującej listy czynników wykorzystywanych w badaniu, ich wag przy obliczaniu wyniku końcowego, a także wskaźników rozpoznań fałszywie negatywnych i fałszywie pozytywnych. Jak czytamy w materiałach o PSORR przygotowanych przez Akademię Wymiaru Sprawiedliwości dla funkcjonariuszy i pracowników Służby Więziennej, narzędzie konsultowano z ekspertami z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, Uniwersytetu Warszawskiego oraz Uniwersytetu Łódzkiego.
Nie wiadomo jednak, z kim dokładnie, dlatego HFPC zażądała też wykazu konsultantów, których opinii zasięgnięto przy przygotowywaniu programu, oraz przekazania tych opinii w formie pisemnej. Ministerstwo Sprawiedliwości nie udostępniło jednak żądanych informacji, dlatego fundacja pod koniec lipca wniosła skargę na bezczynność organu. Wojewódzki sąd administracyjny nie wyznaczył jeszcze nawet rozprawy.
„Rzeczpospolita” spytała resort o powód braku odpowiedzi dla fundacji, ale do chwili publikacji tekstu też nie otrzymaliśmy wyjaśnień.
Ryzyko recydywy w PSORR. Dlaczego wynik nie spada poniżej 20 proc.?
Choć samo wykorzystywanie PSORR generalnie nie jest kwestionowane, to zasady jego funkcjonowania budzą emocje.
– Przykładowo najniższy wskaźnik ryzyka powrotności wynosi 20 proc. Choćby nie wiadomo jak skazany się starał, to startuje od tego poziomu w górę, w drugą stronę zaś nie zejdzie poniżej 20 proc. Tymczasem ja pracuję również z takimi osadzonymi, co do których jestem pewna, że ryzyko powrotności do przestępstwa jest zerowe – mówi mec. Monika Gorząch, adwokatka z Katowic.
Innego zdania jest dr Paweł Kobes z Zakładu Prawa i Polityki Penitencjarnej UW.
– Trzeba pamiętać, że więzień w zakładzie poddawany jest nie tylko działaniom resocjalizacyjnym. Siłą rzeczy, przebywając z innymi skazanymi, może w jakimś stopniu ulec demoralizacji. Ponadto wystąpiły już jakieś czynniki, które doprowadziły do jego izolacji penitencjarnej. Dlatego nigdy nie można powiedzieć, że ryzyko powrotności do przestępstwa jest zerowe, mimo że wielu więźniów na ścieżkę przestępczości już nie wraca – mówi dr Kobes.
Czytaj więcej
Ustalenie tożsamości strażnika podczas interwencji w więzieniu ma być łatwiejsze. Do zakładów karnych trafiły polecania, by na kaskach i kamizelkac...
Jak działa algorytm PSORR? Skala ryzyka recydywy od 20 do 100 proc.
Badaniem obejmuje się wszystkich skazanych na karę co najmniej trzech miesięcy pozbawienia wolności. Pierwszy pomiar odbywa się w ciągu trzech miesięcy od przyjęcia do jednostki lub od uprawomocnienia się wyroku. Kolejne przeprowadza się zawsze wtedy, gdy przepisy wymagają prognozy kryminologiczno-społecznej, a więc przed pierwszą przepustką lub nagrodą związaną z wyjściem poza zakład, przed zezwoleniem na opuszczenie zakładu lub zgodą na naukę poza nim, a także po nabyciu uprawnień do warunkowego zwolnienia.
Badanie inicjuje i zamyka wychowawca, a odpowiedzi niezależnie od siebie udzielają trzy osoby: wychowawca, psycholog i funkcjonariusz działu ochrony. Wyniki są podawane na skali 20–100 proc.; im wyższa wartość, tym większe ryzyko. Jest to wypadkowa czynników statycznych, czyli niezmiennych (np. wcześniejsza karalność, wiek pierwszego konfliktu z prawem, poprzednie pobyty w izolacji, dysfunkcyjna rodzina, w której skazany się wychowywał), oraz dynamicznych. Te drugie to obszary możliwe do zmiany, np. warunki środowiskowe, finanse, zdrowie psychiczne (w tym uzależnienia) czy zachowanie i oddziaływania korekcyjne.
Algorytm a warunkowe zwolnienie. Czy sąd musi uwzględnić wynik PSORR?
Raport składa się nie tylko z części graficznej, w której na słupkach przedstawiono ryzyko wyrażone w procentach, ale też z części opisowej.
– Ta druga część jest często cenniejsza dla sądu, gdyż ujawnia konkretne dane wprowadzone do systemu. Co ważne, wyniki raportu nie są w żaden sposób wiążące dla sądu, to wskazówka, do której należy jednak podchodzić krytycznie. Dokonując oceny, sędzia ma prawo przesunąć akcenty, np. nadać większą wagę czynnikom dynamicznym mimo obciążającej przeszłości (czynnik statyczny), którą algorytm ocenia surowo – mówi sędzia Tomasz Huminiak, przewodniczący IV Wydziału Penitencjarnego w Sądzie Okręgowym w Opolu.
Zwraca on uwagę na relatywność czynników, której system nie uwzględnia.
– Waga poszczególnych zmiennych zależy od rodzaju przestępstwa, za które skazano daną osobę. Przykładowo, decydując o warunkowym przedterminowym zwolnieniu skazanego za niealimentację, za kluczową uznaję perspektywę zatrudnienia. Jeśli natomiast rozpatrujemy sprawę skazanego np. za znieważenie funkcjonariusza, perspektywa stabilnej pracy jest drugorzędna wobec takich rzeczy jak nabycie umiejętności opanowywania emocji i przeproszenie pokrzywdzonego – dodaje sędzia.
Wskazuje też na niespójności: system generuje negatywną prognozę, podczas gdy dyrektor zakładu karnego w swojej opinii wnioskuje pozytywnie.
– Wymaga to od sędziego penitencjarnego weryfikacji, jakimi danymi został „nakarmiony” algorytm – zauważa sędzia Huminiak.
Czytaj więcej
Rząd przyjął we wtorek projekt nowelizacji, który umożliwia szersze stosowanie systemu dozoru elektronicznego i pozwala na odbywanie kary poza mura...
PSORR w resocjalizacji. Jak algorytm ma pomagać w pracy ze skazanymi?
Zdaniem dr. Pawła Kobesa na ocenę działania systemu przyjdzie jeszcze czas.
– Na pewno jego walorem jest wykorzystywanie go w początkowym okresie odbywania kary. Liczba szczegółowych danych, jakie się w nim umieszcza na temat historii skazanego, niekiedy nawet od wczesnego dzieciństwa aż do momentu skazania, pozwala ująć wyniki w Indywidualnym Programie Oddziaływań. To z kolei wymusza zindywidualizowane oddziaływanie wobec skazanego. Algorytm wskaże, które aspekty funkcjonowania skazanego wymagają korekty, i zaproponuje konkretne oddziaływania w tym zakresie – mówi ekspert.
Cel prognozy
Prognoza kryminologiczno-społeczna ma wspierać decyzje dotyczące:
• klasyfikacji skazanych,
• zatrudnienia poza zakładem karnym bez konwojenta,
• przepustek i innych zezwoleń na opuszczenie zakładu,
• dozoru elektronicznego,
• przerwy w odbywaniu kary,
• warunkowego przedterminowego zwolnienia,
• projektowania oddziaływań penitencjarnych.
Z wyników mogą też korzystać sądy penitencjarne i kuratorzy sądowi.