Na posiedzenie organizacyjne stawili się oskarżony Bartosz K. wraz z adwokat Agnieszką Prętczyńską, a także prokurator oraz rodzice zamordowanej Mai K. wraz z pełnomocnikami. 

Wzmocnione siły policji w płockim sądzie

Śledztwo w sprawie zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem, do którego doszło w kwietniu 2025 r. w Mławie, Prokuratura Okręgowa w Płocku zakończyła w połowie sierpnia tego roku. Do płockiego sądu trafił akt oskarżenia przeciwko 18-letniemu Bartoszowi G.  

Posiedzenie organizacyjne w sprawie jego procesu rozpoczęło się w środę przed południem w specjalnej sali rozpraw poza głównym budynkiem Sądu Okręgowego w Płocku. Odbywało się ono przy wzmocnionych siłach policji, strzegącej dostępu do sali znajdującej się w budynku na terenie oddzielonym murem i monitorowanym, w sąsiedztwie płockiego zakładu karnego. Strony, ze względu na tryb niejawny, nie podały treści uzgodnień, jakie podjęto.

W odpowiedzi na zapytanie PAP rzeczniczka płockiego sądu okręgowego sędzia Iwona Wiśniewska-Bartoszewska przekazała, iż ustalono, że pierwsza rozprawa w procesie Bartosza G. odbędzie się 3 listopada tego roku. Wyznaczono też 12 kolejnych terminów rozpraw, przy czym ostatnia z obecnie zaplanowanych przewidziana jest 28 kwietnia 2027 r. Wszystkie rozprawy będą prowadzone w tej samej specjalnej, wydzielonej sali, w której odbyło się w środę posiedzenie organizacyjne w sprawie procesu. 

Rodzice Mai K.: Bartosz G. nie okazuje skruchy, po prostu się uśmiechał

W trakcie krótkiej przerwy w posiedzeniu matka Mai K. powiedziała dziennikarzom, że oczekuje po procesie Bartosza G. sprawiedliwości, „żeby nikogo już nigdy nie skrzywdził”. – Bardzo boli zobaczyć go. Jakby nigdy nic nie zrobił – dodała, pytana o Bartosza G. Jak stwierdziła, nie okazuje on skruchy. 

Także Ojciec Mai K. przyznał po posiedzeniu, że był to dla niego bardzo trudny dzień, gdyż po raz pierwszy od zabójstwa córki zobaczył oskarżonego o tę zbrodnię Bartosza G. – Ten człowiek, w mojej ocenie, nie ma uczuć. On po prostu uśmiechał się na sali – dodał. 

Wojciech Kasprzyk, pełnomocnik ojca Mai K., powiedział dziennikarzom, że podczas środowego posiedzenia złożył wniosek o jawność procesu, z wyłączeniem jedynie części dotyczącej bezpośrednio okoliczności i szczegółów zabójstwa Mai K. Wyjaśnił, że wniosek ten zostanie rozpoznany przez sąd na pierwszej rozprawie procesu. 

Czytaj więcej

Zabójstwo Mai z Mławy. Matka oskarżonego usłyszała zarzuty

Prokuratura: opis obrażeń ofiary jest zbyt drastyczny, by podawać to do publicznej wiadomości

W śledztwie dotyczącym zabójstwa 16-letniej Mai K., na etapie końcowym tego postępowania pod koniec lipca tego roku, Prokuratura Okręgowa w Płocku przedstawiła Bartoszowi G. uszczegółowiony zarzut w zakresie opisu obrażeń ofiary. W trakcie ponownego przesłuchania nie przyznał się on wtedy do zarzucanego mu przestępstwa i odmówił złożenia wyjaśnień. Ze względu na charakter obrażeń ofiary i dobro trwającego wówczas postępowania prokuratura nie podała szczegółów zarzutów.

Wcześniej, w czerwcu, do Prokuratury Okręgowej w Płocku wpłynęła opinia biegłych, którzy na podstawie obserwacji psychiatrycznej uznali, że podejrzany o zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem 16-letniej Mai K. był poczytalny w chwili popełnienia tego przestępstwa, a więc mógł rozpoznać znaczenie czynu i pokierować swoim postępowaniem. Biegli ocenili także, że stan zdrowia psychicznego Bartosza G. pozwala na jego udział w toczącym się postępowaniu, co oznacza, że może on prowadzić obronę w sposób samodzielny i rozsądny.

Czytaj więcej

Morderstwo Mai z Mławy. Ojciec i jego adwokat proszą o pomoc. Jest odpowiedź z MS

Gdy prokuratura chciała ogłosić zarzuty, Bartosz G. był w Grecji

Bartosz G. 23 grudnia 2025 r. został przewieziony do Polski z Grecji, gdzie kilka miesięcy wcześniej, w maju, został zatrzymany na podstawie europejskiego nakazu aresztowania, gdy przebywał tam w ramach szkolnego wyjazdu. Dwa dni po sprowadzeniu go do kraju przedstawiono mu zarzut zbrodni zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem 16-letniej Mai K. z Mławy. Podczas przesłuchania w Prokuraturze Okręgowej w Płocku nie przyznał się do popełnienia tego czynu i odmówił składania wyjaśnień.

Według ustaleń śledztwa 17-letni wówczas Bartosz G. i rok młodsza Maja K. spotkali się 23 kwietnia 2025 r. i tego dnia wieczorem doszło do zabójstwa. Oficjalne zgłoszenie o zaginięciu 16-latki wpłynęło 24 kwietnia, przy czym 29 kwietnia jej rodzina powiadomiła, że prawdopodobnie została ona pozbawiona wolności.

Poszukując zaginionej, policja podawała, że ostatni raz Maja K. była widziana 23 kwietnia, gdy wyszła z domu do mieszkającego w pobliżu kolegi. Jej zwłoki zostały odnalezione 1 maja 2025 r. w zaroślach w pobliżu zakładu produkcyjnego należącego do rodziny Bartosza G. Sekcja zwłok wykazała, że przyczyną zgonu były rozległe obrażenia głowy.

Prokuratura Okręgowa w Płocku ogłosiła 2 maja 2025 r., że w ramach prowadzonego już wówczas śledztwa wydane zostało postanowienie o przedstawieniu zarzutu zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem wtedy o rok starszemu znajomemu dziewczyny – właśnie Bartoszowi G. Za czyn ten grozi mu od 15 do 30 lat więzienia. Zgodnie z przepisami wobec nieletniego nie może być orzekana kara dożywocia, przy czym liczy się wiek w chwili popełnienia przestępstwa.

Czytaj więcej

Śmierć Mai z Mławy. Jest decyzja sądu ws. podejrzanego nastolatka

Bartosz G., który w Grecji został zatrzymany po odkryciu zwłok 16-letniej Mai K., nie zgodził się 5 maja 2025 r. na wydanie do Polski. Miał powołać się przy tym na groźby kierowane wobec niego i jego rodziny. Na czas ostatecznego postanowienia w jego sprawie trafił do specjalnego ośrodka dla nieletnich.

Niektóre greckie media informowały w tym czasie, powołując się na dokumenty związane z europejskim nakazem aresztowania, że Bartosz G. miał zaciągnąć Maję K. do warsztatu stolarskiego, gdzie wielokrotnie uderzał ją siekierą albo młotkiem, a następnie oblał jej ciało substancją chemiczną, powodując oparzenia.

Czytaj więcej

Państwo w państwie. Rodzina Mai z Mławy walczy z grecką administracją

Bartosz G. po próbie samobójczej, do której doszło pod koniec maja 2025 r. w specjalnym ośrodku dla nieletnich w Grecji, przewieziony został do szpitala. Kiedy stan jego zdrowia poprawił się, ponownie trafił do specjalnego ośrodka. Oczekiwał tam na rozstrzygnięcie w sprawie przekazania go do Polski, ponieważ od nieprawomocnego postanowienia w tej sprawie odwołała się jego obrona. Ostatecznie 19 grudnia 2025 r. płocka prokuratura okręgowa podała, że uzyskała ze strony greckiej informację, że Bartosz G. zostanie wydany do Polski i decyzja ta jest prawomocna.

W ostatnim czasie przedłużony został tymczasowy areszt dla Bartosza G. – do 17 stycznia 2027 r. Poprzednio, także po przedłużeniu, obowiązywał on do września tego roku.