Rozgłośnia podaje, że prokuratura chce postawić Arkadiuszowi Myrsze zarzut złamania ciszy wyborczej podczas wyborów prezydenckich w maju 2025 r.
Chodzi o sytuację, jaka miała miejsce w sobotę 17 maja 2025 r., kiedy o 6:00 rano – w czasie trwania ciszy wyborczej – na koncie wiceministra sprawiedliwości w serwisie X (Twitter) pojawiły się materiały agitujące za jednym z kandydatów w wyborach prezydenckich. Zostały one szybko usunięte, a Arkadiusz Myrcha przeprosił za ich publikację.
„Przepraszam, w wyniku błędu ładowania grafik, pojawiły się one po północy. Już usunąłem. Za błąd przepraszam” – napisał wówczas Myrcha.
Czytaj więcej
„Będąc wiceministrem sprawiedliwości, ośmieszyłeś instytucję ciszy wyborczej”. Nie nikną echa wpisu Arkadiusza Myrchy, który w trakcie ciszy wyborc...
Co grozi za złamanie ciszy wyborczej
Jak pisaliśmy na łamach rp.pl, podczas ciszy wyborczej zakazane są wszelkie wystąpienia polityczne, manifestacje, audycje radiowe i telewizyjne oraz publikacje w prasie i w internecie z udziałem kandydatów lub na ich temat. Zabronione jest również wywieszanie plakatów wyborczych i publikowanie sondaży i prognoz wyborczych. Zakaz nawoływania do głosowania na konkretnego kandydata i podawania wyników sondaży i prognoz dotyczy również mediów społecznościowych.
O tym, czy doszło do złamania zakazu, decydują organy ścigania i sąd. Agitacja wyborcza w czasie ciszy wyborczej jest traktowana jako wykroczenie, natomiast podawanie do publicznej wiadomości wyników sondaży i przewidywanych wyników wyborów – jako przestępstwo.
Za złamanie ciszy wyborczej grozić może kara nawet w wysokości 1 mln zł – choć ta dotyczy głównie niedozwolonej publikacji sondaży, a mieści się w przedziale od 500 tys. zł do właśnie miliona. Z kolei agitacja w trakcie ciszy wyborczej zagrożona jest karą w wysokości 5 tys. zł.
Czytaj więcej
„Będąc wiceministrem sprawiedliwości, ośmieszyłeś instytucję ciszy wyborczej”. Nie nikną echa wpisu Arkadiusza Myrchy, który w trakcie ciszy wyborc...