Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Antoni Skiba przekazał w piątkowym komunikacie, że śledztwo w tej sprawie wszczęte zostało 9 października 2024 r. na podstawie zawiadomienia obecnego prezesa Centrum Łukasiewicz.
„Śledztwo dotyczyło nieprawidłowości przy zawarciu w okresie od marca 2023 r. do stycznia 2024 r. 5 umów oraz 30 aneksów do umów o zarządzanie instytutami Sieci Badawczej Łukasiewicz. Nieprawidłowości te miały jakoby polegać na wprowadzeniu do tych umów oraz aneksów zapisów przewidujących nieuzasadnione i zbyt wysokie korzyści finansowe dla dyrektorów instytutów i ich zastępców” – poinformował.
Czytaj więcej
Andrzej Dybczyński, były prezes Sieci Badawczej Łukasiewicz zdradził Wirtualnej Polsce kulisy swego odwołania. Podczas rozmowy z ministrem nauki Da...
Prokuratura: nie ma znamion czynu zabronionego w działaniach Andrzeja Dybczyńskiego
Jak podał rzecznik warszawskiej prokuratury, 29 maja w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie umorzono śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień przez byłego prezesa Centrum Łukasiewicz, wobec stwierdzenia, że czyny nie zawierały znamion czynu zabronionego.
Prok. Skiba podkreślił, że analiza zgromadzonego materiału dowodowego doprowadziła do wniosku, że b. prezes, wprowadzając nowe wzory umów o zarządzanie instytutami Sieci, a następnie negocjując nowe warunki zatrudnienia z dyrektorami poszczególnych instytutów i ich zastępcami, dochował wysokiej staranności, aby warunki te nie zagrażały płynności finansowej poszczególnych instytutów.
„Działał on w najlepszej wierze, aby warunki te jak najpełniej zabezpieczały i interesy Sieci, i kierownictwa poszczególnych instytutów. Zamiarem ówczesnego prezesa nie było zapewnienie dyrektorom instytutów i ich zastępcom szybkiego wzbogacenia się, a zagwarantowanie stałości i długoterminowości zatrudnienia doświadczonej kadry zarządczej, a także zabezpieczenie przed arbitralnymi zwolnieniami z przyczyn pozamerytorycznych” – wskazał.
Zaznaczył, że prokurator nie dostrzegł niegospodarności w działaniu byłego prezesa. Dodał, że nieprawidłowości przy zawieraniu nowych aneksów do umów z dyrektorami nie wykryto również w późniejszej kontroli ministerialnej.
Prok. Skiba zaznaczył, że postanowienie o umorzeniu śledztwa jest nieprawomocne, a Centrum Łukasiewicz przysługuje na nie zażalenie do sądu.
Czytaj więcej
Pół roku po rezygnacji z funkcji prezesa ze smutkiem obserwuję to, co dzieje się w Sieci Badawczej Łukasiewicz i o czym z narastającym oburzeniem d...
Obecny prezes Sieci Badawczej Łukasiewicz zarzucał poprzednikowi wydłużanie dyrektorom wypowiedzeń
O zawiadomieniu do prokuratury w sprawie b. prezesa Andrzeja Dybczyńskiego poinformował w lipcu 2024 r. obecny prezes Sieci Badawczej Łukasiewicz dr Hubert Cichocki. Dybczyński pełnił tę funkcję od lutego 2023 r. do lutego 2024 r.
„Na przełomie sierpnia i września 2023 r. dokonywano aneksowania umów wszystkich dyrektorów instytutów i części zastępców instytutów po to, aby wydłużyć znacznie w przypadku odwołań okresy wypowiedzeń. Przyznano także dodatkowe odprawy i świadczenia dodatkowe. Wszystkie te kwoty zsumowane wyniosły ponad 9 mln zł i była to podstawa w ocenie naszych prawników, a także w ocenie wyników kontroli wewnętrznej, do skierowania wniosku do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa” – mówił wówczas podczas konferencji w siedzibie Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego.
Sieć Badawczą Łukasiewicz (SBŁ) założono w 2019 r. To obecnie siedem tysięcy pracowników i 22 instytuty badawcze zlokalizowane w 12 miastach Polski. Jednostką koordynującą pracę instytutów jest Centrum Łukasiewicz. Głównym celem działalności jest prowadzenie prac badawczych kluczowych z punktu widzenia polityki kraju i komercjalizacja ich wyników. Dodatkowo Łukasiewicz wspiera politykę gospodarczą państwa, w szczególności przez dokonywanie prognoz trendów i skutków zmian technologicznych, które mogą mieć silny wpływ na społeczeństwo i jego rozwój, oraz analiz aktualnego stanu techniki na potrzeby polityk publicznych.