Postanowieniem wydanym w Prokuraturze Okręgowej w Tarnobrzegu podjęte zostało postępowanie w sprawie niedopełnienia obowiązków i przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy publicznych, wykonujących czynności służbowe na miejscu wypadku drogowego z udziałem premier Beaty Szydło. Chodzi o wypadek z 10 lutego 2017 roku, kiedy to jadąca przez Oświęcim kolumna rządowa zderzyła się z samochodem seicento, prowadzonym przez Sebastiana Kościelnika. Jakie dalsze losy czeka śledztwo?
Czytaj więcej
W środę sąd zdecydował o odmowie podjęcia warunkowo umorzonego postępowania wobec Sebastiana Kościelnika - kierowcy fiata seicento, które w Oświęci...
Wypadek z udziałem premier Beaty Szydło. Prokuratura podejmuje śledztwo
Śledztwo podjęte zostało i zarejestrowane w tarnobrzeskim Wydziale Śledczym, o czym poinformowała w serwisie X Agnieszka Pomaska, posłanka Platformy Obywatelskiej, która wcześniej składała zawiadomienie o przestępstwie.
Jak podają media, podjęcie śledztwa stanowi pokłosie raportu Prokuratury Krajowej, w którym wskazano na możliwość wystąpienia poważnych zaniedbań m.in. w postępowaniu w związku z wypadkiem premier Szydło. Postępowanie prawomocnie umorzone zostało 24 sierpnia 2017 roku, gdyż prokuratura nie dopatrzyła się naruszeń.
– Śledztwo dotyczy działania na szkodę interesu publicznego i prywatnego kierującego samochodem Fiat Seicento, tj. o czyn z art. 231 par. 1 Kodeksu karnego – wyjaśnia w rozmowie z Onetem rzecznik prasowy tarnobrzeskiej prokuratury prok. Andrzej Dubiel.
Zgodnie ze wskazanym przez prokuratura art. 231 par. 1 kk: „Funkcjonariusz publiczny, który, przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3”.
Czytaj więcej
Naciski na prokuratorów prowadzących śledztwa, arbitralne umarzanie śledztw przez Zbigniewa Ziobrę, notoryczne ingerowanie przełożonych w decyzje k...
Raport prokuratury krajowej. Wypadek Beaty Szydło i inne śledztwa z czasów PiS
O raporcie prokuratury krajowej, w którym wskazany został m.in. wypadek z udziałem premier Szydło, pisaliśmy już na łamach rp.pl. Z raportu wynika, iż nieprawidłowe było przede wszystkim ogłoszenie zarzutu kierowcy seicento Sebastianowi Kościelnikowi po sześciu godzinach od nastąpienia wypadku. Sam zarzut zaś, jak czytamy w raporcie, sformułowany był „wyłącznie w oparciu o zeznania kierowców oraz pasażerów jadących autami kolumny rządowej, całkowicie bezkrytycznie przyjmując ich wersje wydarzeń za słuszną i prawdziwą”. Prokuratorzy prowadzący sprawę mieli zaś być poddawani politycznym naciskom. Dlatego też, jak wskazano w raporcie, konieczne zdaniem prokuratury jest wznowienie postępowania.