Dwuletnie dziecko śmiertelnie porażone prądem w domu podczas swoich urodzin; czterolatka wypada z kolejki SKM, podróżując z rodzicami; półtoraroczny chłopiec wypada z okna swojego mieszkania, w trakcie kiedy mama szykuje obiad dla całej rodziny – to tylko nieliczne, ostatnie tragiczne wypadki dzieci, które były pod opieką rodziców lub opiekunów. Sprawa jest poważna, bowiem za narażenie dzieci na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu grozi od trzech miesięcy do pięciu lat więzienia.

Czytaj więcej

Wysokie góry z kilkulatkiem to ryzyko złamania prawa

Przepisy karne i konsekwencje dla rodziców

Zasady odpowiedzialności karnej reguluje art. 160 par. 2 kodeksu karnego.

– Rodzice ponoszą odpowiedzialność karną za narażenie dzieci na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, co do tego nie ma wątpliwości – mówi adwokat Marta Lech.

Kwalifikowana odmiana takiego przestępstwa zachodzi wówczas, gdy na sprawcy ciąży obowiązek opieki nad osobą narażoną na niebezpieczeństwo. Surowsza odpowiedzialność sprawcy tej kwalifikowanej odmiany przestępstwa, określona w art. 160 par. 2 kodeksu karnego, związana jest z rolą, jaką pełni wobec dziecka, a więc gwaranta jego bezpieczeństwa.

Czytaj więcej

Czy odnalezione małżeństwo z Warszawy odpowie za porzucenie dzieci?

Rodzice mają opiekować się dziećmi

Obowiązek opieki nad dzieckiem może wynikać z przepisów prawa, a więc będzie to np. obowiązek opieki rodziców nad dziećmi.

– Źródłem takiego obowiązku może być jednak również zobowiązanie danej osoby, która przejmuje na siebie, chociażby czasowo, obowiązek opieki nad daną osobą, np. zajmowanie się przez określony czas dzieckiem przez opiekunkę – wyjaśnia adwokat Rafał Rozwadowski.

Każda sprawa badana jest indywidualnie. Jak zachowali się rodzice, w jakim byli stanie, jak doszło do zdarzenia itd. Nie bez znaczenia jest to, czy rodzice byli uważni, czy byli trzeźwi, czy też znajdowali pod wpływem innych środków. Decyzja ostatecznie należy zawsze do sądu.