Portal oko.press zwraca uwagę, że wniosek Łukasza Piebiaka o uchylenie posłance immunitetu leżał w szufladach sejmowej Komisji Regulaminowej ponad dwa lata.

Chodzi o wypowiedź Scheuring-Wielgus z 15 lipca 2020. Wówczas posłanka w imieniu klubu Lewicy uzasadniała poparcie dla wniosku o wotum nieufności wobec ministra Zbigniewa Ziobry. Zwróciła się wtedy do niego: „To pana wiceminister Piebiak był głową układu, którego celem było szukanie haków na sędziów i prokuratorów”.

Dwa miesiące później Piebiak skierował przeciwko niej prywatny akt oskarżenia. Twierdzi, że posłanka go „nieprawdziwie pomówiła” i oskarżył ją o zniesławienie z art. 212 kodeksu karnego. Grozi jej "grzywna, kara ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku".

Oko.press przypomina, że to trzeci wniosek o odebranie immunitetu Scheuring-Wielgus. W dwóch sprawach została już pozbawiona ochrony. A w jednej z nich usłyszała nawet zarzuty: obrazy uczuć religijnych, akt oskarżenia wpłynął do toruńskiego sądu tuż przed Bożym Narodzeniem – 22 grudnia.

Czytaj więcej

Scheuring-Wielgus z zarzutem prokuratorskim za przeszkadzanie w mszy

- Tu chodzi o pokazówkę. O to, żeby pokazać politykom opozycji i innym osobom, które sprzeciwiają się tej władzy: zobacz, co się będzie działo. To nie są przyjemne sytuacje dla ludzi, którzy się z tym nie stykali - komentuje posłanka w rozmowie z portalem.