Wyrok zapadł w piątek w Sądzie Rejonowym dla Warszawy Żoliborza. Oskarżona pojawiła się  na ogłoszeniu wyroku.

Dominika K, która jest adwokatem, podobnie jak mąż, w lutym 2019 r.  prowadziła samochód w stanie nietrzeźwości. Potwierdziło to badanie wykonane po zatrzymaniu pijanej kobiety wiozącej syna na stacji benzynowej . Wykazało ono, że  K. miała we krwi  2,5 promila alkoholu. 

Sąd Rejonowy dla Warszawy Żoliborza uznał Dominikę K. za winną prowadzenia auta po pijanemu i narażenia syna na niebezpieczeństwo. Wymierzył jej łączną karę jednego roku i ośmiu miesięcy ograniczenia wolności polegającej na wykonywaniu nieodpłatnej, kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze 20 godzin w stosunku miesięcznym oraz zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych przez 6 lat, wliczając czas od momentu zatrzymania prawa jazdy 15 lutego 2019 roku. Kobieta musi również wpłacić 15 tysięcy złotych na rzecz funduszu pomocy pokrzywdzonym oraz pomocy postpenitencjarnej.

Kara jest nieco mniej surowa niż chciał oskarżyciel. Prokuratura wnosiła o wymierzenie kobiecie łącznej kary dwóch lat ograniczenia wolności polegającej pracach społecznych w wymiarze 30 godzin w miesiącu. Pozostałe żądania prokuratury sąd uwzględnił.

Obrona oraz kurator reprezentujący oskarżyciela posiłkowego, tj. syna oskarżonej, wnosiła o uniewinnienie Dominiki K.  argumentując, że dołączone do sprawy dowody "absolutnie nie wskazują na sprawstwo, czy też na winę oskarżonej".

Czytaj więcej

Znany aktor, polityk czy piosenkarz ma być karany tak samo jak sklepikarz