Sąd Wojewódzki w kwietniu 1954 r. skazał pana Stanisława za to, że w latach 1950-1953 brał udział w związku „Świadkowie Jehowy”, którego istnienie miało pozostać tajemnicą wobec władzy państwowej. Miało to polegać na pełnieniu w nim kierowniczych funkcji jako „sługa grupy „Łódż-Północ” i „Łódź-Zachód” oraz gospodarz obwodu 13a”.

Ponadto przechowywał i rozpowszechniał literaturę związku, w tym broszury p.t. „Strażnica, „Ewolucja przeciw nowemu światu” i inne zawierające fałszywe wiadomości mogące wyrządzić istotną szkodę interesom Państwa Polskiego.

Kara łączna za te czyny opiewała na 5 lat więzienia. Sąd Najwyższy utrzymał wyrok.

Rzecznik Praw Obywatelskich wskazuje, że prowadzone przeciwko oskarżonemu postępowanie karne było przejawem represji władz wobec Świadków Jehowy.

Jak wyjaśnia RPO, aby można było mówić o występku z art. 23 par. 1 m.k.k., niezbędne było ustalenie, że druki i pisma zawierają treści, które nawołują do popełnienia zbrodni lub pochwalają zbrodnię lub których treść ma pozostawać tajemnicą wobec władzy państwowej albo które zawierają fałszywe wiadomości mogące wyrządzić istotną szkodę interesom Państwa Polskiego bądź obniżyć powagę jego naczelnych organów.

- Tymczasem w licznych orzeczeniach, dotyczących ścigania karnoprawnego Świadków Jehowy w tamtych latach, SN wielokrotnie wyrażał jednoznaczne stanowisko o bezpodstawności ocen działalności wspólnoty przez pryzmat tych przepisów - zauważa Rzecznik.

Czytaj więcej

Świadek Jehowy ma być wydany Rosji - RPO składa kasację do Sądu Najwyższego