Sejmowa Komisja do Spraw Petycji zajmowała się we wtorek kilkoma propozycjami zmian w prawie. Jedna z nich dotyczyła zmiany w kodeksie wykroczeń (konkretnie art. 41 kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia).

Czytaj więcej

Film z samochodowej kamerki jako dowód w sprawie o ukaranie kierowcy

Wysyłanie nagrań z kamerek samochodowych na policję

Chodzi o kierowców, którzy korzystając z prywatnych kamerek samochodowych, ujawniają wykroczenia, do których dochodzi na drogach. Jest ich w sumie kilkadziesiąt tysięcy w roku. Kierowcy zgrywają nagrania i wysyłają w jednym pliku na policyjne skrzynki.

Problem w tym, że wysyłający nagrania czasem bywają zmuszeni do osobistego stawiennictwa na komendzie policji w celu złożenia dodatkowych zeznań.

— Dla osób , które składają pojedyncze nagrania o wykroczeniach na drodze, to być może nie jest uciążliwe — uważa jeden z autorów petycji do Sejmu. — Ale dla tych, którzy takie nagrania wysyłają w większej liczbie, już jest — zastrzega.

Stawiennictwo na komisariatach policji w różnych częściach Polski do każdej z zaistniałych na drodze sytuacji (w różnych dniach i godzinach) wiąże się z nieobecnością w pracy, domu i skomplikowaniem życia rodzinnego.

Obecni na komisji sejmowej eksperci nie byli jednak w stanie poprzeć poprawki zmierzającej do zniesienia obowiązkowego stawiennictwa na komendzie autorów zgłoszeń w celu wyjaśnienia wszelkich wątpliwości związanych z nagraniem czy z sytuacją na drodze. Dlatego też komisja nie poparła petycji. Rozczarowania nie kryli jej autorzy.

— Tak jak kiedyś wysyłaliśmy kilkanaście zgłoszeń dziennie w trosce o poprawę bezpieczeństwa na drodze, tak teraz w ogóle nie będziemy tego robić — zapewniają autorzy petycji.

Czytaj więcej

Jest raport o śmiertelnych wypadkach na drogach UE. Duży sukces Polski