Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Komenda Główna Policji oceniły bezpieczeństwo rowerzystów podczas pierwszych pięciu miesięcy 2013 r. Informacja trafiła właśnie do posłów z Sejmowej Komisji Kultury Fizycznej i Sportu. Statystyki napawają optymizmem.
Od stycznia do końca maja 2013 r. rowerzyści uczestniczyli w 1112 wypadkach, w których zginęły 74 osoby, a rannych zostało ponad tysiąc. Wśród ofiar największą grupę stanowili oni sami: 72 zabitych i 991 rannych.
W porównaniu z analogicznym okresem 2012 r. jest lepiej – liczba wypadków spadła o 35 proc., a rannych o 14 proc. Do większości wypadków z ich udziałem doszło na obszarze zabudowanym.
Dzieci w wieku od 7 do 14 lat spowodowały blisko 20 proc. wypadków
Najczęstszą przyczyną zdarzeń powodowanych przez samych cyklistów było: nieprzestrzeganie pierwszeństwa ( w ten sposób doszło do 175 wypadków); nieprawidłowe skręcanie (55); niedostosowanie prędkości do warunków jazdy (31) oraz przejeżdżanie przez przejścia dla pieszych (31). Z analizy wypadków powstałych z winy rowerzystów w poszczególne dni tygodnia wynika, że najczęściej dochodziło do nich w środy i piątki. Największe zagrożenie z kolei stwarzają jeżdżące na rowerach dzieci i starsi cykliści.
Do większości wypadków, w których poszkodowani zostali rowerzyści, doszło z winy innych użytkowników dróg, głównie kierujących samochodami osobowymi.
Wraz z początkiem sezonu 2013 r. straż miejska i policja wzięły się ostro za rowerzystów. Sypią się mandaty. Ostatnio coraz częściej za brak wymaganego oświetlenia, a jak co roku za jazdę w stanie nietrzeźwości.
– Jeżeli rowerzyści chcą być pełnoprawnymi uczestnikami ruchu drogowego, muszą się liczyć z tym, że za łamanie przepisów trzeba ponosić konsekwencje – tłumaczą policjanci.