Najnowszy film Agnieszki Holland polską premierę miał 22 września, a od 20 września prezentowany był na pokazach prasowych. Wcześniej film wyświetlony został na festiwalu w Wenecji. Już jednak 19 września „Wiadomości” TVP zaczęły publikować fragmenty filmu niezawarte w zwiastunie, nieudostępnione ani przez dystrybutora, ani producenta. Stacja nie podaje, skąd uzyskała te materiały, wskazując jedynie, że źródło było „wiarygodne”. Na nasze pytanie o podstawę prawną udostępnienia tych fragmentów Centrum Informacji TVP wskazało, że emisja nastąpiła: „Z uwagi na ważny interes społeczny i ochronę dobrego imienia Straży Granicznej”.
Cytat z "Zielonej granicy"
Czy prawo autorskie zezwala na upublicznianie fragmentów utworu bez zgody twórcy, np. w ramach prawa cytatu (art. 29 pr. aut.)?
Czytaj więcej
Nie ma podstaw do nakazu wyświetlania rządowych spotów przed "Zieloną granicą" Agnieszki Holland. Kina mogą odmawiać ich wyświetlania nawet jako pł...
– Jeżeli dzieło nie było nigdzie oficjalnie udostępniane, to jest to naruszenie prawa cytatu. Dotyczy ono bowiem wyłącznie utworów pozyskanych z legalnego źródła – mówi radczyni prawna Katarzyna Orzeł z kancelarii Brightspot.
Z kolei art. 25 pr. aut. daje mediom możliwość rozpowszechniania w celach informacyjnych sprawozdań, artykułów, wypowiedzi, fotografii oraz wyciągów, przeglądów i streszczeń takich utworów – pod warunkiem, że zostały już wcześniej udostępnione. Art. 26 pozwala natomiast na przytaczanie w sprawozdaniach z aktualnych wydarzeń utworów udostępnianych w ich trakcie.
– Wydaje się, że prawo autorskie nie daje podstawy do posługiwania się fragmentami filmu w trakcie programu informacyjnego, gdy film nie został rozpowszechniony – tłumaczy prof. Krystyna Szczepanowska-Kozłowska z Uniwersytetu Warszawskiego. – Stąd też powoływanie się na art. 25 jest wątpliwe. Podobnie z art. 26, gdy fragmenty filmu nie były pokazywane jako element ilustracji aktualnych wydarzeń, np. sprawozdania z festiwalu. Ponadto sprawozdanie z aktualnych wydarzeń pozwala tylko na posłużenie się utworem uzasadnione celem informacji – dodaje.
Czytaj więcej
Telewizja publiczna emituje fragmenty filmu Agnieszki Holland "Zielona granica", który będzie miał premierę w kinach dopiero 22 września. TVP publi...
Rozpowszechnienie to zaś publiczne udostępnienie utworu za zgodą twórcy (art. 6 ust. 3 pr. aut.). – Możemy je też jednak rozumieć jako możliwość pozyskania utworu z legalnego źródła. W tym wypadku nie było takiej możliwości, gdyż podczas emisji filmu na festiwalu w Wenecji nie wolno go rejestrować. Podobnie na pokazach w kinach. Póki film jest tylko w dystrybucji kinowej, kopię można legalnie dostać jedynie od dystrybutora – mówi Katarzyna Orzeł.
Dodaje też, że w jej ocenie próba zasłonienia się interesem społecznym jest w tym wypadku chybiona. Nie mówimy tu bowiem o materiałach prasowych, informacjach i danych pozyskanych w toku śledztwa dziennikarskiego, ale o fragmentach utworu – czyli całkowitej fikcji.
Wybiórcze użycie fragmentów filmu Holland
Z kolei adwokat Maciej Kubiak, partner zarządzający w kancelarii SKP (reprezentującej Metro Films, producenta „Zielonej granicy”), zwraca uwagę na inny aspekt sprawy.
Czytaj więcej
Reżyser, jak każdy artysta, może w swoim dziele opowiadać o czym zechce, byle nie łamać prawa. W publicznej dyskusji wokół czekającego na premierę...
– Fragmenty przedstawiane i komentowane były w sposób bardzo wybiórczy, nierzetelny, wyrwany z kontekstu, zaburzający przekaz filmu. Gdyby te fragmenty pokazać w całości (kwestia wydłużenia o kilka sekund), to ich wymowa byłaby często odwrotna. Można cytować, można krytykować, nawet bardzo mocno, ale rzetelnie. I korzystać z legalnych źródeł – tłumaczy prawnik.