W środę wieczorem Sejm przegłosował nowelizację ustawy o radiofonii i telewizji. Za "lex TVN" głosowali politycy Prawa i Sprawiedliwości oraz większość członków Kukiz'15.

Wejście nowelizacji w życie w obecnym kształcie oznaczałoby konieczność pozbycia się większościowego pakietu akcji TVN przez obecnego właściciela telewizji, amerykańską firmę Discovery.

Za głosowało 228 posłów, przeciw 216, a 10 wstrzymało się od głosu. Przeciw zagłosowało pięcioro posłów Porozumienia - Jarosław Gowin, Michał Wypij, Iwona Michałek, Stanisław Bukowiec i Magdalena Sroka. Wstrzymał się Andrzej Gut-Mostowy. Za głosowało pięcioro posłów Porozumienia: Marcin Ociepa, Grzegorz Piechowiak, Wojciech Murdzek, Anna Dąbrowska-Banaszek i Mieczysław Baszko. Nie głosowało trzech posłów PiS.

Były rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar ocenił w TVN24, że "to bardzo trudny i ważny dzień dla polskiego systemu demokratycznego, jeżeli w ogóle możemy jeszcze mówić o demokracji".

- To na pewno dzień, który przejdzie do historii jako kolejna czarna środa w historii wolności mediów, bo pamiętajmy, że mieliśmy już jedną czarną środę - stwierdził Bodnar.

- To było wtedy, kiedy wszystkie media pokazały czarne ekrany w proteście przeciwko podatkowi medialnemu. Natomiast myślę, że nasz kłopot polega na tym, że my tych czarnych śród, poniedziałków, piątków mieliśmy już sporo - dodał.

Zdaniem Bodnara, "przyjęcie ustawy jest krokiem w kierunku dalszego ograniczenia wolności mediów w Polsce wbrew bardzo ważnym gwarancjom konstytucyjnym". - My w konstytucji w trzech miejscach mamy wskazane, że Rzeczpospolita Polska powinna wspierać na różne sposoby wolność słowa i wolność mediów - podkreślił.