Od 2017 r. osoby przystępujące do egzaminów maturalnego oraz potwierdzającego kwalifikacje w zawodzie będą mogły odwołać się od decyzji okręgowej komisji egzaminacyjnej w sprawie pisemnych wyników. Odwołania będzie rozpatrywać niezależne Kolegium Arbitrażu Egzaminacyjnego. Jego członkami mają być doświadczeni egzaminatorzy oraz eksperci zajmujący się daną dziedziną nauki. Takie zmiany wprowadzają wchodzące w życie z początkiem roku niektóre przepisy nowelizacji ustawy o systemie oświaty.

To odpowiedź Ministerstwa Edukacji Narodowej na zastrzeżenia maturzystów chcących się odwołać od decyzji komisji egzaminacyjnej. Dotychczas mogli zobaczyć pracę i poprosić o jej ponowne sprawdzenie. Ale od poprawionego wyniku nie mogli się już odwołać. A od wyniku matury często zależy przyszłość zawodowa zdającego. Jeden punkt może przesądzić o tym, czy dostanie się on na studia.

Odwołanie trzeba będzie wnieść w terminie siedmiu dni od otrzymania informacji o wyniku weryfikacji. Należy w nim wskazać zadania, z których oceną maturzysta się nie zgadza, i uargumentować dlaczego. Jeśli dyrektor okręgowej komisji egzaminacyjnej uzna odwołanie za uzasadnione, będzie mógł sam dokonać ponownej weryfikacji punktów. W innym przypadku przekaże sprawę do kolegium. Takie same zasady weryfikacji będą dotyczyły pisemnych egzaminów potwierdzających kwalifikacje w zawodzie.

Dla maturzystów, którzy skorzystają z postępowania odwoławczego, zostanie przeprowadzona dodatkowa rekrutacja na studia.

– Uczelnie będą miały obowiązek przeprowadzenia takiej rekrutacji na każdym kierunku. Zapewne takich kandydatów na studia nie będzie wielu. Mają więc być przyjmowani poza limitem przyjęć – mówi prof. Jakub Stelina, dziekan Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego.

Wchodzące w życie przepisy wprowadzają też zmiany dotyczące rozliczeń z niepublicznymi przedszkolami. Precyzują bowiem, co należy rozumieć przez gminę najbliższą. To gmina graniczna o najbardziej zbliżonym wskaźniku dochodów podatkowych przypadających na jednego mieszkańca.

Niepublicznym przedszkolom przysługują dotacje z budżetu gminy. Na każde dziecko dostają nie mniej niż 75 proc. wydatków bieżących ponoszonych w przedszkolach publicznych. Nie każda gmina prowadzi jednak przedszkole. W takiej sytuacji brane są pod uwagę wydatki na przedszkolaka w najbliższej gminie. Prawo nie precyzowało jednak, co to znaczy „najbliższa gmina". Przy ustalaniu wysokości dotacji różnicować się będzie gminy na wiejskie, miejskie, miejsko-wiejskie i na miasta na prawach powiatu.

podstawa prawna: część nowelizacji ustawy o systemie oświaty z 23 czerwca 2016 r. DzU z 11 lipca 2016 r., poz. 1010