Reklama

Miejsca stojące na stadionach mogą pozostać martwym prawem

Wprowadzenie miejsc stojących na stadionach klubom nie będzie się opłacać – zwraca uwagę radca prawny, Mateusz Dróżdż.
Miejsca stojące na stadionach mogą pozostać martwym prawem

Foto: Fotorzepa, Piotr Guzik

W ubiegłym tygodniu projekt rozporządzenia w sprawie wymogów technicznych infrastruktury sektorów na stadionie trafił do konsultacji międzyresortowych. Ma on umożliwić organizację meczów piłkarskich na stadionach, gdzie znajdują się sektory z miejscami stojącymi dla kibiców.

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, które przygotowało projekt, przekonuje, iż wprowadzenie proponowanych rozwiązań przyczyni się m.in. do zwiększenia frekwencji na stadionach.

Zgodnie z propozycją MSWiA, miejsca stojące na stadionie miałyby być oddzielone od pozostałych sektorów. Ponadto trybuna, z której będzie można oglądać mecz na stojąca będzie musiała posiadać miejsca numerowane. Projekt rozporządzenia zakłada też, że w sektorach z miejscami stojącymi muszą być stosowane tzw. bariery bezpieczeństwa.

Zdaniem mec. Mateusza Dróżdża, radcy prawnego i wykładowcy Uczelni Łazarskiego, specjalizującego się w bezpieczeństwie imprez masowych, rozporządzenia nie reguluje szczegółowo i dobrze, kwestii miejsc stojących.

Ekspert przypomina, iż w Polsce miejsca stojące nie były dopuszczone podczas meczów piłki nożnej, aż do ostatniej nowelizacji ustawy. Jednakże organizator meczu żużlowego mógł takie miejsca wykorzystać od początku obowiązywania ustawy, a przecież niejednokrotnie więcej osób podczas przebywało takiej imprezy masowej, niż podczas meczu piłki nożnej.

Reklama
Reklama

- Miejsca stojące podczas meczów piłki nożnej dopuszczono zmianą z 11 września 2015 r., ale nie uchwalono przepisów wewnętrznych, tak aby można było te miejsca zastosować. W praktyce jednak nie jest mi znany ani jeden przypadek, w którym klub piłkarski chciałby zastąpić miejsca siedzące, stojącymi, ponieważ przelicznik tych miejsc wynosi 1:1, a nie jak w innych systemach prawnych np. 1:1,75, czy 1:2. Takie rozwiązanie klubom, przy demontażu miejsc siedzących, najzwyczajniej się nie opłaca – wskazuje mec. Dróżdż.

Ekspert zauważa, że być może kluby wykorzystają rozporządzenie w celu przekształcenia miejsc na sektorach gości, gdzie w 90% kibice stoją, czy też na sektorach, gdzie kibice gospodarzy prowadzą doping. – W praktyce jednak wymiana ta prawdopodobnie nie będzie się klubom opłacać. Problemem w tym przypadku nie są przepisy rozporządzenia, ale uchwalone w 2015 r. przepisy ustawy – zaznacza.

Mec. Dróżdż zwraca uwagę, że w praktyce UEFA i FIFA podczas międzynarodowych meczów piłki nożnej zabraniają używania miejsce stojących. Stąd też przekształcenie tych miejsc nie ma charakteru stałego. - Takie miejsca stojące są dopuszczone np. w niektórych stanach USA, czy też Niemczech. W wielu krajach toczy się dyskusja, czy takie miejsca powinny być dopuszczalne, ale generalnie należy wskazać, że coraz częściej ustawodawca na takie miejsca zezwala, np. w Szkocji – dodaje.

Prawo karne
Fotoradary. Właściciel auta nie musi donosić na samego siebie
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Materiał Promocyjny
Dane zamiast deklaracji. ESG oparte na faktach
Praca, Emerytury i renty
Sądy będą mogły więcej w sprawach ZUS? Rząd szykuje zmiany
Praca, Emerytury i renty
Przez wojnę nie możesz wrócić z urlopu? Co na to prawo pracy
Ubezpieczenia i odszkodowania
Odwołane loty w obliczu wojny z Iranem. Kto ma szansę odzyskać pieniądze?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama