Minister przyznała, że do urzędów pracy w całym kraju wpłynęło ponad 2,8 mln wniosków o pomoc od pracowników i przedsiębiorców w ramach tzw. tarczy antykryzysowej, czyli wprowadzonego ponad miesiąc temu pakietu pomocowego na czas kryzysu związanego z koronawirusem. W sumie rząd wypłacił już ponad 5 mld zł na ratowanie miejsc pracy.

- Widać, że ta realna pomoc od państwa wpływa, zwłaszcza pod względem zachowania miejsc pracy w tej trudnej sytuacji. Pomagamy przetrwać czas pandemii - zaznaczyła Marlena Maląg w Programie 1 Polskiego Radia.

W jakiej formie wypłacana jest pomoc dla przedsiębiorców? Minister wyjaśniła, że szczególnie dużym zainteresowaniem cieszą się mikropożyczki umarzalne, wypłacane jednorazowo i sięgające do 5 tys. zł. - Wszystkie mechanizmy wsparcia działają i monitorujemy je - dodała Maląg.

Czytaj także: Załamanie w rekrutacji. Takiego tąpnięcia jeszcze nie było 

Minister przyznała jednocześnie, że znacząco wzrosło bezrobocie w wyniku zamrożenia gospodarki. Jak podała, w kwietniu liczba bezrobotnych Polaków urosła o około 58 tys. i na ten moment resort szacuje, że jest ich łącznie 960 tys., a stopa bezrobocia wynosi 5,7 proc.

- Zależy nam, aby tych bezrobotnych na koniec roku było jak najmniej. Rząd rozważa podniesienie zasiłku dla bezrobotnych, a także wprowadzenie nowych mechanizmów wsparcia, jak zasiłek solidarnościowy oraz zawieszenie stosunku pracy, który dawałby perspektywę powrotu - powiedziała.

Minister nawiązała tym samym do obietnic wyborczych prezydenta Andrzeja Dudy, który zapowiedział ostatnio podwyżkę zasiłku dla bezrobotnych do 1300 zł i wprowadzenie tzw. dodatku solidarnościowego 1200 zł na trzy miesiące dla osób tracących pracę w wyniku pandemii.