Rząd od wielu miesięcy zapowiadał, że waloryzacja rent i emerytur w 2019 będzie najwyższa od lat. Okazuje się jednak, że prognozy były zbyt optymistyczne. Tegoroczna waloryzacja będzie niższa i świadczenia emerytalne nie wzrosną aż o tyle, ile obiecywali rządzący - donosi dzisiejszy Super Express.
Z najnowszego komunikatu minister rodziny Elżbiety Rafalskiej w sprawie wskaźnika waloryzacji emerytur i rent w 2019 r. wynika jednak, że wskaźnik waloryzacji świadczeń emerytalnych i rentowych w 2019 r. wyniesie 102,86 proc. To oznacza, że emerytury wzrosną o 2,86 proc. - mniej niż rok temu, gdy wskaźnik wynosił 2,98 proc.
Wszystko przez wskaźnik ubiegłorocznej inflacji, na podstawie którego oblicza się wskaźnik waloryzacji emerytur i rent. Wskaźnik waloryzacji zależny jest bowiem od wzrostu cen w kraju oraz wzrostu płac. Według najnowszych danych GUS ceny w ubiegłym roku wzrosły mniej niż rząd zakładał. Jeszcze w czerwcu proponował waloryzację wskaźnikiem 3,26 proc., ale okazuje się, że ceny wzrosły mniej. W efekcie waloryzacja stopniała z 3,26 proc. do 2,86 proc.
Z wyliczeń wynikało, że osoby, które przekroczą próg kwotowej waloryzacji to emeryci otrzymujący aktualnie świadczenia na poziomie 2100 złotych brutto. Teraz jednak waloryzację procentową otrzymają dopiero emeryci otrzymujący 2500 złotych brutto - obliczył Super Express.
Wyższe kwoty emerytur i rent wypłacone zostaną od 1 marca 2019.