Spór dotyczył jednego z lokalnych kryteriów rekrutacyjnych przyjętych jeszcze w 2017 r. Uchwała przewidywała m.in. dodatkowe punkty dla dzieci, których rodzice pracują, prowadzą działalność gospodarczą lub studiują, a także dla tych, których rodzeństwo uczęszcza już do placówki. Kontrowersje wzbudził jednak zapis dający ekstra 5 pkt. kandydatom, których rodzic pracuje w tej samej miejscowości, w której znajduje się przedszkole.
Czytaj więcej
Postanowienie umowy kredytu frankowego, które określa sposób wyznaczania kursu waluty na podstawie jej średniego kursu w NBP, korygowanego o marżę...
Wojewoda zakwestionował dodatkowe punkty za miejsce pracy rodzica
Wojewoda uznał, że taki bonus może prowadzić do obejścia zasad rekrutacji określonych w prawie oświatowym. Argumentował, że preferencja związana z miejscem pracy rodzica może uprzywilejować dzieci mieszkające poza gminą, jeśli ich rodzice są zatrudnieni na jej terenie. I domagał się unieważnienia spornego kryterium. Radni odpierali zarzuty. Przekonywali, że prawo oświatowe pozostawia gminom znaczną swobodę w ustalaniu kryteriów drugiego etapu rekrutacji. Oczywiście pod warunkiem, że służą one realizacji potrzeb dziecka i rodziny oraz pomagają godzić obowiązki zawodowe z rodzinnymi.
Sąd uznał kryterium rekrutacyjne za zgodne z prawem
Wojewódzki Sąd Administracyjny (WSA) w Łodzi przyznał rację samorządowcom. Przypomniał, że proces rekrutacyjny przebiega dwuetapowo. Najpierw uwzględniane są ustawowe kryteria, jak wielodzietność, niepełnosprawność czy samotne wychowywanie dziecka. Dopiero przy równorzędnych wynikach albo wolnych miejscach samorząd może stosować własne dodatkowe kryteria. W ocenie sądu ustawodawca wyraźnie wskazał, że kryteria samorządowe mają uwzględniać potrzeby rodzin, zwłaszcza tych, w których rodzice muszą łączyć pracę zawodową z opieką nad dzieckiem. W tym kontekście premiowanie dzieci rodziców pracujących w miejscowości, w której znajduje się przedszkole jest racjonalne i zgodne z celem ustawy.
Czytaj więcej:
Wyjątek, który miał działać sporadycznie, w praktyce stał się wygodnym narzędziem wykonania rozstrzygnięć, zanim ktokolwiek zweryfikuje ich legalność.
Pro
Jak zauważył WSA, takie rozwiązanie ułatwia organizację życia rodzinnego, odbieranie dziecka z placówki i godzenie obowiązków zawodowych z rodzinnymi. Sam fakt, że teoretycznie z kryterium mogłyby skorzystać również osoby spoza gminy, nie oznacza jeszcze naruszenia prawa. Sąd zwrócił uwagę, że przepisy prawa oświatowego jednoznacznie rozdzielają rekrutację dzieci z gminy i spoza niej. Najpierw prowadzony jest nabór dla mieszkańców, a dopiero po jego zakończeniu – jeśli pozostają wolne miejsca – można przyjmować kandydatów z innych gmin. Zaskarżona uchwała nie zmienia tej kolejności ani nie znosi pierwszeństwa mieszkańców. Ponadto w ocenie WSA nie można stwierdzić nieważności aktu prawa miejscowego wyłącznie na podstawie hipotetycznej możliwości jego niewłaściwego zastosowania.
Sygnatura akt: III SA/Łd 149/26