Wiceminister pracy i polityki społecznej przedstawił pracodawcom pomysły resortu na oskładkowanie umów o dzieło.
– Rozważamy nałożenie jednej składki: emerytalnej (19,52 proc.) na wynagrodzenia z umów o dzieło, gdy jest to jedyne źródło zarobku – powiedział wczoraj Marek Bucior na posiedzeniu zespołu Komisji Trójstronnej.
Obciążenia nie dotknęłyby zatem osób, które zarabiają na umowie o dzieło, ale jednocześnie są zatrudnione na etacie czy zleceniu i płacą składki od co najmniej minimalnego wynagrodzenia lub też prowadzą działalność gospodarczą.
Zmiany dotkną najmocniej pracowników firm sprzątających i ochroniarskich, w których umowy o dzieło stosuje się powszechnie, a także nauczycieli akademickich, którzy na ich podstawie prowadzą wykłady.
Minister Bucior zastrzega, że ministerstwo nie ma jeszcze przygotowanego projektu zmian ani ustalonej daty ich wejścia w życie. Chce tylko poznać opinie pracodawców i związków zawodowych o tych propozycjach. Przedsiębiorcy nie mają wątpliwości, że nowe obciążenia pojawią się już niedługo.
535 tys.
osób zarabiających wyłącznie na umowie o dzieło zapłaci składkę emerytalną od tych przychodów.
Zdaniem ekspertów podobnie było przy wprowadzaniu zmian w OFE. Resort pracy także najpierw przedstawił luźną koncepcję zmian, a później nowelizacja przepisów potoczyła się błyskawicznie.
Wprowadzenie obowiązku zgłoszenia przychodów z umowy o dzieło do ZUS będzie miało jeszcze jeden bardzo ważny efekt.
– Obecnie Zakład Ubezpieczeń Społecznych nie widzi takich umów – zauważa Andrzej Radzisław, radca prawny, ekspert ds. ubezpieczeń społecznych. – Po zmianach kontrolerzy szybko wychwycą firmy, które ich nadużywają, i wymuszą zamianę dzieła na etaty, od których trzeba będzie zapłacić wszystkie składki na ZUS.
Za tym, że propozycja resortu ma duże szanse zmienić się w obowiązujące prawo, przemawiają alarmujące szacunki GUS dotyczące liczby osób pracujących na kontraktach cywilnoprawnych.
Na koniec 2012 r. wyłącznie na zleceniu lub umowie o dzieło było zatrudnionych 1,35 mln osób. W tym samym czasie w systemie ZUS było zarejestrowanych 815 tys. osób zatrudnionych tylko na zlecenie. Łatwo obliczyć, że przeszło 535 tys. osób pracowało jedynie na umowie o dzieło. Teraz jest ich znacznie więcej.