„Które państwa i narody nie poddadzą się pod panowanie słodkiej miłości Jezusowej, zginą bezpowrotnie z powierzchni ziemi i już nigdy nie powstaną" – to fragment przesłania, które Jezus miał przekazać Rozalii Celakównie, żyjącej w pierwszej połowie XX w. pielęgniarce, a obecnie kandydatce na ołtarze.
Z jej pism wynika, że akt intronizacji Najświętszego Serca Pana Jezusa dokonany przez naród, rząd i Episkopat to jedyny ratunek przed wojenną zagładą. To przesłanie poważnie traktuje grupa posłów. W nocy z czwartku na piątek wezmą udział na Jasnej Górze w czuwaniu wspólnot intronizacyjnych z całej Polski.
W piątek odbędzie się coroczna pielgrzymka parlamentarzystów. Zaproszenie do udziału w poprzedzającym ją czuwaniu trafiło e-mailowo do posłów PiS.
– Rozpocznie się ono apelem jasnogórskim, a później poprowadzimy część modlitewną. Kilku posłów potwierdziło swoją obecność. Ilu ich będzie, trudno powiedzieć – mówi Jan Klawiter, poseł niezrzeszony związany z Prawicą Rzeczypospolitej, a wybrany z list PiS.
Poseł przewodniczy parlamentarnej wspólnocie, liczącej około dziesięciu posłów. Spotyka się ona w kaplicy sejmowej w każdą środę, w którą wypadają obrady. – Odmawiamy różaniec i Koronkę do miłosierdzia Bożego w intencji Polski i intronizacji – mówi.
Wspólnota istnieje przy Wiejskiej od kilkunastu lat. Najgłośniej było od niej w 2012 r., gdy zorganizowała w Sejmie konferencję o intronizacji. Wykład wygłosił nieżyjący już redemptorysta o. Jan Mikrut, a na konferencję zaprosiła z mównicy posłanka PiS Ewa Malik, ówczesna koordynatorka wspólnoty. – Pan Jezus w szczególny sposób chce być naszym królem, on tego sobie życzy – mówiła, cytując dziennik Celakówny.
Czy wysłanie do posłów PiS zaproszenia do udziału w czuwaniu oznacza, że sejmowa wspólnota rośnie w siłę?
– Ruch intronizacyjny w Sejmie nie jest ani ożywiony, ani nie zamarł – mówi Ewa Malik. – Zwróciłam się do klubu o rozesłanie zaproszenia. Nie oznacza to, że władze klubu mają jakikolwiek związek z tą inicjatywą– dodaje posłanka.
Zaznacza, że wspólnota nie ma żadnych planów przeniesienia swoich działań na grunt polityczny. Na razie nie zanosi się więc na powtórkę z 2006 r., gdy nieżyjący już Artur Górski z PiS złożył w Sejmie projekt uchwały w sprawie intronizacji. Inicjatywa wzbudziła wiele emocji, również w Episkopacie. Uchwała nie dotyczyła intronizacji Serca Pana Jezusa, lecz Chrystusa Króla. Oba ruchy intronizacyjne mają wspólne korzenie, jednak ten drugi budzi większe kontrowersje, m.in. z powodu zaangażowania suspendowanego księdza Piotra Natanka.