Według sondażu exit poll dla RAI, Ruch Pięciu Gwiazd uzyskał 30,5 proc. poparcia. Drugi wynik uzyskała Partia Demokratyczna, na którą głos oddało 22 proc. wyborców.

Zbliżony wynik uzyskały Forza Italia byłego premiera Silvio Berlusconiego oraz Liga Północna. Według RAI obie partie mogą liczyć na 14,5 proc. głosów.

Kolejne miejsca w wyborach zajęły: Bracia Włosi – Sojusz Narodowy (5 proc.), Liberi e Uguali - Wolni i Równi (4 proc.), +Europa (2,5 proc.), Noi per l'Italia (2 proc.) oraz Civica Popolare i Południowotyrolska Partia Ludowa (po 1 proc.).

Komentatorzy zwracają uwagę, że żadna z koalicji nie uzyskała większości niezbędnej do rządzenia. Centroprawica Berlusconiego może liczyć łącznie na 33-36 proc. poparcia, a centrolewica - na 24,5-27,5 proc. Próg wyborczy dla partii wynosi 3 proc., a dla koalicji 10 proc.

W ciągu dwóch miesięcy kampanii wyborczej, liderzy bloków: byli premierzy Silvio Berlusconi i Matteo Renzi oraz prowadzący Ruch Pięciu Gwiazd  Luigi Di Maio wielokrotnie wykluczyli wszelkie powyborcze koalicje z rywalami. Jednak Włochy mają długą historię znajdowania wyjścia z pozornie trudnego politycznego impasu - podkreśla agencja Reuters.

Parlament spotka się po raz pierwszy 23 marca, ale formalne rozmowy na temat utworzenia rządu prawdopodobnie rozpoczną się dopiero na początku kwietnia.

Frekwencja w wyborach wyniosła według wstępnych danych 72 procent.

Na ogłoszenie ostatecznych wyników wyborów będzie trzeba poczekać do poniedziałku. Włoskie ministerstwo spraw wewnętrznych przestrzega, że informacja może zostać podana nawet dopiero o 19.00.