Kancelaria premiera poinformowała, że od stycznia 2016 roku za oficjalne podróże Anny Marii Anders zapłacono dokładnie 611 625 złotych. Anders jest pełnomocnikiem premiera ds. dialogu międzynarodowego.

"Były miliony na podróże PiS-owskich notabli wojskowymi CASA-mi, teraz kolejne gigantyczne pieniądze na przeloty Pani Andees. Nagrody, premie, podróże PiS zachowuje się jak najeźdźcy na podbitym terytorium. Rabują i niszczą" - napisał na Twitterze Kierwiński.

Z kolei Piotr Serdyński, sekretarz PO w Łomży kpi, że "jako łomżyniak wyraża uznanie", że Anders przez dwa lata "wyciągnęła od podatników 600 tys. zł na podróże po świecie" i przypomina, że Anders otrzymała od premier Beaty Szydło w 2017 roku łącznie 51 tys. zł tytułem nagród.

 

Nagrodę otrzymaną przez Anders od Szydło wypomina też senator poseł PO Krzysztof Brejza.

Anna Maria Anders zdobyła mandat senatora w wyborach uzupełniających z 6 marca 2016 roku. W okręgu łomżyńskim uzyskała 30 661 głosów.