- Kaczyński to bardzo skromny i uczciwy człowiek - odpierał zarzuty Cymański dodając, że "to nie jest winą Kaczyńskiego, ze ma tak wysoką pozycję". Mówiąc o znaczeniu Kaczyńskiego poseł Zjednoczonej Prawicy mówił, że prezes PiS "wskazuje prezydentów, premierów".
Cymański, pytany o swoją wypowiedź na temat zapowiedzianej obniżki pensji parlamentarzystów o 20 proc. (poseł stwierdził wczoraj w wywiadzie radiowym, że był wściekły z tego powodu), mówił teraz, że słowo "wściekłość było trochę na wyrost".
- Byłem zaskoczony, niepocieszony, wkurzony - wyjaśnił Cymański. Dodał, że wciąż uważa, iż decyzja o obniżenie pensji parlamentarzystom jest "kontrowersyjna", ale zarazem, że jest "racjonalna". - Ona została wymuszona. Może źle tę sprawę przeprowadzono, ale wyciągnęliśmy z tego wnioski - dodał nawiązując do kwestii nagród przyznawanych ministrom przez premier Beatę Szydło.
Tłumacząc, dlaczego zagłosuje za obniżeniem pensji, Cymański podkreślił, że "aby coś zrobić w polityce to tą (potrzebną) wartością jest jedność i dyscyplina". - I to że poseł nieraz głosuje i inne ma zdanie to nie dziwota. Przy naszej kruchej 234 mandatowej przewadze - mówił polityk.
- Odwaga pozbawiona rozumu jest szaleństwem, głupotą, nieodpowiedzialnością - dodał tłumacząc, dlaczego nie zbuntuje się przeciwko decyzji o obniżce wynagrodzeń dla parlamentarzystów.
- Robimy bardzo dobre rzeczy dla milionów ludzi. Polska jest dzisiaj bardziej sprawiedliwa. I te 20 proc. nie jest warte tego aby przekreślać programy społeczne dla milionów ludzi - dodał Cymański.
Komitet Polityczny PiS na wniosek Jarosława Kaczyńskiego zdecydował, że ministrowie rządu Beaty Szydło przekażą otrzymane w latach 2016-2017 nagrody Caritasowi. Jednocześnie PiS postanowił obniżyć pensje parlamentarzystów o 20 proc., a także ograniczyć zarobki prezydentów, burmistrzów i wójtów oraz odebrać premie prezesom spółek Skarbu Państwa.