Lider partii Porozumienie, wicepremier Jarosław Gowin taki pomysł zgłosił podczas sobotniej konwencji Prawa i Sprawiedliwości.
- Te dzieci są przyszłością Polski . Ci którzy wychowują te dzieci myślą nie tylko o własnym dobru, ale myślą o dobru całej Polski. To powinno się znaleźć w systemie wyborczym, w systemie głosowania – mówił Gowin.
Dodał, że „warto pracować w duchu tego hasła: "Polska jest jedna", czyli warto zaproponować takie ponadpartyjne porozumienie na rzecz wspierania polskich rodzin.
- I chcę przywołać też konstytucyjno-wyborczy postulat Porozumienia. Mam nadzieję, że ten postulat zostanie wsparty przez przyjaciół z całej Zjednoczonej Prawicy i uda się go zrealizować na gruncie nowej konstytucji – tłumaczył wicepremier Gowin.
Propozycja wywołała olbrzymią dyskusję w sieci. „Pomysł bezdennie głupi... co jeśli rodzice mają różne preferencje wyborcze? Na kogo "odda" głos dziecko? - pytał jeden z użytkowników Twittera.
A inny dodał: „Czy propozycja będzie się odnosiła również do zarodków (bo, przecież dla prawicy to "dzieci nienarodzone")? Jeżeli tak, to największą pulą głosów będą dysponować właściciele klinik in vitro".
Następny napisał wprost: „Chyba was Bóg opuścił. Idźcie z tym hasłem do wyborów indywidualnie i nie ośmieszajcie dobrej zmiany".
Byli też internauci, którzy proponowali własne rozwiązania w sprawie głosowania. "Może jeszcze dodatkowy głos dla właścicieli zwierząt w ich imieniu od 5 zwierzaków w górę? – napisał jeden z nich.
Inny zaproponował: „Proponuję głosowanie prawe: jak zagłosujesz na prawicę to twój głos liczy się razy milion".