Minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska oraz rzecznik rządu Joanna Kopcińska popołudniu 27 kwietnia po raz przystąpiły do rozmów z protestują cymi w Sejmie rodzinami osób niepełnosprawnych.Przed rozpoczęciem rozmów minister Rafalska poinformowała, że nowe propozycja premiera Mateusza Morawieckiego jest spełnieniem podstawowego postulatu protestujących. - Jest 500 złotych na rehabilitację dla osób o znacznym stopniu niepełnosprawności - powiedziała Rafalska.
Spotkanie trwało zaledwie kilka minut. Rozmowy zostały zerwane. - Propozycja rządu to manipulacja, bo zaproponowano nam 500 zł nie jako dodatek pieniężny, tylko rzeczowy - powiedzieli protestujący.
- Przynieśliśmy projekt, który gwarantuje dostępność bez limitów wszystkich wyrobów medycznych, niezbędnych do funkcjonowania osób niepełnosprawnych oraz rehabilitację bez kolejek - replikowała Kopcińska.
"Minister Rafalska mediom mówi, że ma po 500 zł dla niepełnosprawnych. A protestującym, że 500 zł jest, ale nie w gotówce. Niech 500+ zaczną wypłacać w chlebie i mące. Zobaczymy jak zareaguje suweren" - napisała na Twitterze posłanka Nowoczesnej.
Rodzice protestujący w Sejmie tłumaczą, że ich protest to odwieszenie protestu z marca 2014 roku. Protestujący domagali się spełnienia dwóch podstawowych postulatów. Pierwszy z nich to „wprowadzenie dodatku rehabilitacyjnego dla osób niepełnosprawnych w stopniu znacznym, niezdolnych do samodzielnej egzystencji po ukończeniu 18 lat w kwocie 500 zł miesięcznie, bez kryterium dochodowego". Drugi to „zrównanie kwoty renty socjalnej z najniższą rentą ZUS z tytułu całkowitej niezdolności do pracy wraz ze stopniowym podwyższaniem tej kwoty do równowartości minimum socjalnego". Ten drugi postulat został już przez rząd spełniony.