Prezes PiS Jarosław Kaczyński w TVP Info komentował decyzję Senatu o braku poparcia dla wniosku prezydenta Andrzeja Dudy o przeprowadzenie referendum. - Tutaj zdecydował termin, który został uznany dość powszechnie za bardzo trudny. To by utrudniło z jednej strony obchody 100-lecia odzyskania niepodległości w tym momencie kulminacyjnym 10-11 listopada, a z drugiej strony byłoby to kolejną przesłanką, w naszym przeświadczeniu, do tego, by bardzo niewielu ludzi, obywateli skorzystało z tego uprawnienia do uczestniczenia w referendum, co później byłoby wykorzystane przeciwko prezydentowi, a prawdopodobnie także przeciwko PiS - mówił.
Jednocześnie Kaczyński podkreślił, że sama idea rozmowy o zmianie konstytucji jest słuszna i prędzej czy później dyskusja w tej sprawie powróci. - Będziemy do tej sprawy wracać. Czy w tej trakcie tej kadencji – mówię o kadencji parlamentarnej - czy przyszłej, to nie potrafię w tym momencie odpowiedzieć - zapowiedział prezes PiS.
Kaczyński poinformował również, że Andrzej Duda pozostaje kandydatem Prawa i Sprawiedliwości w kolejnych wyborach prezydenckich.
"Sądy potrzebuje zmiany"
Prezes PiS tłumaczył, czemu wymiar sprawiedliwości potrzebuje reformy. - Ta zmiana jest bezwzględnie potrzebna. To my żeśmy się podjęli tego zadania - powiedział.
– Sądy były rzeczywiście bardzo mocno podporządkowane tzw. mainstreamowi, a reprezentantem mainstreamu w życiu publicznym była kiedyś Unia Demokratyczna, później trochę SLD, a później Platforma. Jeżeli można mówić o podporządkowaniu, to niewątpliwie właśnie tym formacjom, a nie tej formacji, którą reprezentuję - ocenił.