Reklama

Sondaż: PiS na czele. Pomagają 500+, błędy opozycji i upały

Najnowsze badanie IBRiS pokazuje stabilizację sceny politycznej z bezpieczną przewagą partii rządzącej.

Aktualizacja: 17.08.2018 10:49 Publikacja: 16.08.2018 18:49

Sondaż: PiS na czele. Pomagają 500+, błędy opozycji i upały

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek

Gdyby wybory do Sejmu odbyły się w najbliższą niedzielę, zwyciężyłoby PiS (w koalicji z Porozumieniem i Solidarną Polską) z poparciem 38 proc. Na drugim miejscu byłaby Platforma Obywatelska (25 proc.), a do Sejmu weszłyby jeszcze SLD (8 proc.), Kukiz'15 (6 proc.) i PSL (5 proc.). Najważniejszym wnioskiem płynącym z badania jest jednak to, że w porównaniu z sondażem z początku lipca poparcie dla żadnego ugrupowania się nie zmieniło, nie licząc drobnych wahań.

Powód? Politolog z UW dr Ewa Pietrzyk-Zieniewicz twierdzi, że wpływ mogło mieć na to... wyjątkowo upalne lato.

– Wszystko co żywe stara się odetchnąć nad wodą. W takich okolicznościach łatwo docenić program 500+, który pozwolił już na trzecie wakacje. W dodatku ruszyły wypłaty 300 zł na wyprawkę szkolną w ramach programu „Dobry start", co oznacza kolejny zastrzyk finansowy – zauważa dr Pietrzyk-Zieniewicz.

Jej zdaniem utrzymującym się wysokim notowaniom PiS służą też błędy opozycji, zwłaszcza w odniesieniu do wyborów samorządowych. Chodzi m.in. o to, że we Wrocławiu Platforma Obywatelska wycofała pod koniec lipca poparcie dla byłego polityka PiS Kazimierza Michała Ujazdowskiego. To kolejna zmiana planów w tym mieście, bo jeszcze w kwietniu kandydatką PO miała być prof. Alicja Chybicka. Ostatecznie pod szyldem PO i Nowoczesnej ma wystartować Jacek Sutryk.

Reklama
Reklama

– Takie posunięcia świadczą o niezdarności opozycji, bo są postrzegane przez społeczeństwo jako wewnętrzna walka frakcji o to, by dorwać się do władzy – komentuje dr Pietrzyk-Zieniewicz.

Problem w tym, że ostatnie tygodnie były trudne nie tylko dla opozycji, ale też dla PiS. Na ostatnim posiedzeniu przed parlamentarnymi wakacjami Sejm przyjął nowelizację ustaw sądowniczych, dotyczących m.in. procedur obsadzania stanowisk w Sądzie Najwyższym i wyboru jego pierwszego prezesa. Skutkiem były demonstracje w całym kraju, m.in. w Krakowie, Łodzi, Poznaniu i Toruniu oraz oczywiście w Warszawie.

Miały zdecydowanie mniejszy zasięg niż podobne demonstracje w sprawie sądownictwa sprzed roku, jednak nie oznacza to, że protesty nie były widoczne. Spory rozgłos zyskała akcja koszulkowa Komitetu Obrony Demokracji i aktywistów tzw. opozycji ulicznej, która polega na ubieraniu pomników w koszulki z napisem „Konstytucja".

Innym tematem potencjalnie trudnym dla PiS była nowelizacja ordynacji do europarlamentu, również przyjęta na ostatnim lipcowym posiedzeniu. Zdaniem opozycji i ekspertów poprawiłaby wynik PiS, kosztem zwłaszcza mniejszych ugrupowań. W czwartek zawetował ją Andrzej Duda (sondaż przeprowadzono przed decyzją prezydenta).

Dlaczego więc PiS trzyma się mocno? – Tylko kilka procent społeczeństwa żywo angażuje się w życie polityczne. Opozycja dużo mówi o demokracji, ale jest to bardzo odległe od problemów absorbujących na co dzień zwykłych ludzi. A poza tym w końcu pokazał się prezes Jarosław Kaczyński, co służy konsolidacji elektoratu PiS – zauważa dr Pietrzyk-Zieniewicz.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Były wiceminister z PiS szokuje: „Polska finansuje terroryzm”
Polityka
Polska 2050 wybiera przewodniczącego. Ryszard Petru ujawnił wyniki
Polityka
Donald Tusk odpowiada na deklarację Jarosława Kaczyńskiego. „Bez Brauna? Nie ma szans”
Polityka
Czy Donald Trump weźmie Grenlandię siłą? Były wiceszef MSZ ma wątpliwości
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama