Podczas głosowania w PE nad rezolucją uruchamiającą art. 7 wobec Węgier do wyniku nie były wliczane głosy wstrzymujące się. Wniosek musiało poprzeć 2/3 europarlamentarzystów.
Za wnioskiem o przyjęcie sprawozdania w tej sprawie głosowało 448 europosłów, przeciw było 197. Od głosu wstrzymało się 48 deputowanych.
Dotychczas artykuł siódmy uruchomiono tylko raz - wobec Polski, ale zrobił to nie Parlament Europejski, a Komisja Europejska.
Czytaj więcej: Parlament Europejski zdecydował o zastosowaniu art. 7 traktatu unijnego wobec Węgier
Wynik głosowania skomentował minister spraw zagranicznych Węgier Peter Szijjarto. Zapowiedział, że jego kraj będzie szukał prawnego sposobu, by podważyć decyzję PE.
Zdaniem Szijjarto jest to "małostkowa zemsta nastawionych proimigracyjnie polityków". Węgry od dawna opowiadają się przeciwko przyjmowaniu uchodźców.
- Decyzja została podjęta w oszukańczy sposób i sprzecznie z zasadami zapisanymi w traktatach europejskich - ocenił.
Szef węgierskiego MSZ uważa, że jego rząd udowodnił, że "migracja jest niepotrzebna i można ją zatrzymać".