Z aktu oskarżenia upublicznionego przez sędziego federalnego wynika, że administracja Cristiny Fernandez de Kirchner miała przyjmować łapówki od firm budowlanych, w zamian za przyznawanie im kontraktów na realizację projektów publicznych.

Departament Sprawiedliwości Argentyny chce teraz ustalić, czy sama Fernandez w latach 2007-2015, gdy była prezydentem Argentyny, stała na czele "szerokiej sieci korupcyjnej", do której należeli politycy i biznesmeni.

Skandal korupcyjny w Argentynie wybuchł w sierpniu, gdy jedna z argentyńskich gazet opublikowała notatki szofera byłego ministra planowania Argentyny, Julia de Vido. Z notatek wynikało, że zarówno do budynków rządowych, jak i do prywatnej rezydencji Fernandez i jej męża oraz byłego prezydenta Nestora Kirchnera, regularnie dostarczano duże sumy pieniędzy w gotówce.

Fernandez de Kirchner, jako urzędujący senator, jest chroniona immunitetem parlamentarnym przed aresztowaniem. Immunitet nie chroni jej jednak przed prowadzeniem przez prokuraturę postępowania w jej sprawie.

Sędzia federalny Claudio Bonadio zaapelował o usunięcie Fernandez z urzędu senatora.

Tymczasem - jak przypomina Reuters - Fernandez de Kirchner cieszy się w Argentynie wciąż sporą popularnością i prawdopodobnie będzie ubiegać się o prezydenturę w 2019 roku.