Reklama

Czarnecki: Morawiecki silny poparciem Polaków, a nie Berlina jak Tusk

- Telefony od znajomych zawsze odbieram - tak europoseł Ryszard Czarnecki z PiS komentuje w rozmowie z „Rzeczpospolitą” fakt, że na jednej z ujawnionych niedawno taśm z restauracji „Sowa i przyjaciele” słyszalna jest jego rozmowa telefoniczna z Mateuszem Morawieckim. - Nikogo o nic nie prosiłem - dodaje pytany o pracę dla syna, co było tematem jego rozmowy z ówczesnym prezesem BZ WBK.
Czarnecki: Morawiecki silny poparciem Polaków, a nie Berlina jak Tusk

Foto: EP/ Genevieve Engel

Reklama
Reklama
Reklama

Pod koniec ubiegłego tygodnia portal TVN24 ujawnił kolejne fragmenty taśm nagranych w słynnej restauracji. Rozmowa toczyła się między Mateuszem Morawieckim, Zbigniewem Jagiełłą (prezesem PKO BP), Krzysztofem Kilianem (szefem PGE) oraz jego zastępczynią Bogusławą Matuszewską. W trakcie rozmowy pojawia się też wątek Przemysława Czarneckiego, syna europosła Prawa i Sprawiedliwości. Z dialogu wynika, że Morawiecki mógł być pośrednikiem w załatwieniu dla niego pracy w PKO BP, z której Czarnecki po trzech miesiącach zrezygnował, bo myślał, że „będzie luźniej”. Morawiecki wyciąga wówczas telefon i w trybie głośnomówiącym przez chwilę rozmawia w tej sprawie z Ryszardem Czarneckim, który twierdzi, że syn chciał dalej pracować w banku i więcej zarabiać, ale nie przedłużono mu umowy.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama