Występując w programie radiowym "Hugh Hewitt Show" Bolton stwierdził, że zdaniem Trumpa Chiny wykorzystywały porządek międzynarodowy przez zbyt długi czas, a Amerykanie nie sprzeciwiali się temu wystarczająco mocno.
- Teraz jest czas, by to zrobić - stwierdził.
Zdaniem Boltona twarde podejście Trumpa do Chin, sprawiło, że Pekin jest "zdezorientowany".
- Nigdy wcześniej nie widzieli tak twardego amerykańskiego prezydenta. Uważam, że ich zachowanie musi zostać uregulowane w obszarze handlu, polityki międzynarodowej, wojskowości i polityki (wewnętrznej) - stwierdził doradca Trumpa.
Uwagi Boltona to kolejna z wypowiedzi przedstawiciela administracji USA, na temat Chin, z którymi Waszyngton od pewnego czasu prowadzi wojnę handlową, a obie strony nakładają liczone w setkach miliardach dolarów cła na swoje towary. Zarówno prezydent Donald Trump, jak i wiceprezydent Mike Pence, oskarżyli Chiny, że te próbują mieszać się w politykę wewnętrzną USA i usiłują wpłynąć na niekorzystny dla Republikanów wynik zbliżających się wyborów cząstkowych do Kongresu.
Z kolei w piątek sekretarz skarbu USA, Steve Mnuchin, zadeklarował, że USA wznowienie dialogu ws. stosunków handlowych z Chinami przez USA wymagałoby od Chin podjęcia strukturalnych reform gospodarki tego kraju.
Bolton mówił też o sytuacji w rejonie Morza Południowo-Chińskiego, gdzie niedawno okręt USA był bliski kolizji z chińską jednostką. Doradca prezydenta USA nazwał politykę Chin w tym regionie "groźną" i dodał, że USA są zdeterminowane, by utrzymać swobodę żeglugi na wodach międzynarodowych.
- To jest coś, co Chińczycy muszą zrozumieć - podkreślił.
Bolton zarzucił też Chinom kradzież amerykańskich technologii, które "zwiększają możliwości chińskiej armii".