Cubana musiała zrezygnować z obsługiwania większości połączeń krajowych ze względu na brak zdolnych do latania maszyn. Firma była zmuszona pożyczać samoloty od innych linii lotniczych.

Większość samolotów linii Cubana to rosyjskie i ukraińskie iljuszyny, tupolewy i antonowy - jest tak m.in. dlatego, że sankcje USA uniemożliwiają Kubie zakup samolotów wyprodukowanych przy udziale firm z USA. Problemy finansowe Kuby utrudniają jej kosztowne naprawianie samolotów.

Jednak po spotkaniu rosyjsko-kubańskiej międzyrządowej komisji w Moskwie Borisow poinformował, że strony podpisały umowy o serwisowaniu samolotów. Wicepremier Rosji nie poinformował, jak duże będą koszty tej operacji.

- Kubańska flota (powietrzna) będzie odtworzona w 2019 roku - poinformował wiceprezydent Kuby Ricardo Cabrisas. - Uzgodniliśmy, że w przyszłości stworzymy centrum serwisowania na Kubie, które będzie zajmować się flotą powietrzną, aby uniknąć powtórzenia się obecnej sytuacji.

W maju 2018 roku jedna z maszyn leasingowanych przez linie Cubana, 39-letni Boeing 737, rozbiła się. Zginęło wówczas 113 osób znajdujących się na pokładzie.

Borisow mówił również o postępach planu zmodernizowania linii kolejowych na Kubie przez Rosję. W 2017 roku Koleje Rosyjskie poinformowały, że negocjują sprawę wyremontowania ponad 1000 kilometrów torów na Kubie i stworzenie połączenia obsługiwanego przez kolej szybkich prędkości między Hawaną a Varadero.