ZEA jest jednym z krajów, które kilkanaście miesięcy temu zerwały stosunki dyplomatyczne z Katarem i od tego czasu prowadzą blokadę tego państwa, które oskarżają m.in. o wspieranie terroryzmu.

Według brytyjskiego "Guardiana" Ahmad został aresztowany za to, że miał na sobie koszulkę reprezentacji Kataru.

Tymczasem ambasada ZEA w Londynie twierdzi, że mężczyznę aresztowano za przedstawienie fałszywego oskarżenia - mężczyzna miał zgłosić się na policję twierdząc, że został pobity przez fanów reprezentacji ZEA za okazywanie radości po wygranej Kataru. Policja zabrała go do szpitala, gdzie lekarz prowadzący obdukcję stwierdził, iż mężczyzna sam zadał sobie obrażenia - wynika z komunikatu ambasady.

"24 stycznia pan Ahmed został oskarżony o marnowanie czasu policji i przedstawianie fałszywych oskarżeń" - informuje ambasada.

31 stycznia Ahmad, korzystając z prawa do telefonu, zadzwonił do przyjaciela, Amera Lokie, który powiedział "Guardianowi", że Ahmad został pobity przez ochroniarzy na stadionie za "promowanie Kataru".

- Poszedł na policję, by się poskarżyć i został oskarżony o kłamstwo - relacjonował Lokie.

Brytyjski MSZ ostrzega osoby odwiedzające ZEA, że w kraju tym można zostać aresztowanym i ukaranym grzywną za okazywanie poparcia dla Kataru. Przepisy takie wprowadzono po zerwaniu przez ZEA stosunków dyplomatycznych z Katarem.