Kalin ocenił, że większość państw muzułmańskich staje się "piaskownicą" w której inne państwa prowadzą tzw. wojny zastępcze (wojny toczone przez dwa lub więcej państw na terenie państwa trzeciego). - Dlaczego? Ponieważ brakuje nam jedności - dodał rzecznik Erdogana odnosząc się do świata muzułmańskiego.

Według Kalina istnieją "plany i programy" dzielenia państw islamskich, jednakże winienie innych za problemy muzułmanów to pójście na łatwiznę.

- Naprawdę musimy sami zająć się swoimi sprawami - dodał rzecznik Erdogana.

- Muzułmańskie państwa potrzebują politycznego przywództwa... potrzebują jedności bardziej niż kiedykolwiek - podkreślił Kalin. Jego zdaniem można w tym celu wykorzystać Organizację Współpracy Islamskiej.

Kalin przekonywał też, że świat islamu nie jest tak biedny, jak się wydaje. Stwierdził m.in. że kraje muzułmańskie zamieszkują "najmłodsze społeczeństwa świata". - Mamy niezwykłe zasoby ludzkie. Problemem jest, że nie wykorzystujemy ich mądrze - ocenił.

Rzecznik Erdogana mówił też, że obecny porządek świata nie gwarantuje sprawiedliwości i uczciwej dystrybucji bogactwa.

- Nie ma pokoju, bez sprawiedliwości - zaznaczył.