Reklama

Scheuring-Wielgus: Kościół nie miał czasu dla ofiar

- Z rzecznikiem episkopatu spotkaliśmy się przypadkiem na głównej ulicy przed placem św. Piotra - mówi Joanna Scheuring-Wielgus z partii Teraz!

Aktualizacja: 25.02.2019 11:01 Publikacja: 25.02.2019 10:56

Scheuring-Wielgus: Kościół nie miał czasu dla ofiar

Foto: rp.pl

Dzień dobry, Jacek Nizinkiewicz #RzeczoPolityce. Moim gościem jest pani Joanna Scheuring-Wielgus, posłanka partii Teraz!

Joanna Scheuring-Wielgus: Dzień dobry.

Wróciła pani z Watykanu po spotkaniu 200 biskupów w sprawie molestowania nieletnich przez księży, spotkała się pani z papieżem, przekazała mu pani raport fundacji „Nie Lękajcie Się”, z którego wynika, że 24 polskich biskupów tuszowało w Polsce molestowanie przez księży. Czego pani oczekuje po tym synodzie?

Oczekuję konkretnych działań, ale nie działań które są tylko na papierze, konkretnych działań w poszczególnych krajach. Cały tydzień w Watykanie był bardzo intensywny, bo nie tylko mieliśmy spotkanie z papieżem, ale mieliśmy też mnóstwo rozmów z kardynałami, publicystami, ofiarami, było 20 organizacji takich jak fundacja „Nie Lękajcie Się” z całego świata. To wszystko było w ramach szerokiej konferencji i mam nadzieję, że episkopaty w poszczególnych krajach podejdą poważnie do tematu, szczególnie te które jeszcze tego nie zrobiły, myślę tu o episkopacie Polskim.

Jakie ma pani sygnały ze strony episkopatu polskiego?

Reklama
Reklama

Na razie z episkopatu nie mamy żadnego sygnału, wiem, że za około 2 tygodnie episkopat będzie chciał podsumować, to co się wydarzyło na synodzie. Poczekamy na to i wtedy zrobimy swoją konferencję, na której też podsumujemy ten synod, ale również odniesiemy się do kilku informacji, które pojawiły się z niektórych diecezji, że coś jest nie tak w tym raporcie. Mam też nadzieje, że przedstawiciele polskiego episkopatu spotkają się z przedstawicielami fundacji Nie Lękajcie Się.

Czy były próby takiego spotkania?

Nie, absolutnie. Zadziwiające jest to, że przedstawiciele polskiego Kościoła, będąc w Watykanie, nawet nie mieli zamiaru się z nami spotkać, w zasadzie przez przypadek miałam możliwość po raz pierwszy porozmawiać z rzecznikiem episkopatu. Spotkaliśmy się na głównej ulicy przed placem św. Piotra, po raz pierwszy po dwóch latach, bo przez dwa lata sukcesywnie zapraszałam rzecznika.

Fundacja Nie Lękajcie Się zabiegała o spotkanie z polskim Kościołem?

Fundacja od 5 lat zabiegała, ja się tym tematem zajmuję od dwóch lat, więc od dwóch lat zapraszałam episkopat na spotkania z nami i fundacją.

I co, odmowa czy cisza?

Reklama
Reklama

Cisza, kompletny brak zainteresowania, my się o wielu rzeczach dowiadywaliśmy z mediów. Zawsze się dziwiliśmy, że episkopat ma czas na to, żeby udzielać wywiadów w mediach, a nie ma czasu na rozmowę twarzą w twarz z ofiarą. Nie chodzi o to by walczyć z Kościołem, tak jak niektórzy to spłycają, chodzi o to by usiąść i porozmawiać z ofiarą, bo ja nie jestem w tym kompletnie istotna, jestem osobą, która toruje drogę do pewnych działań. Najbardziej istotne jest to, żeby każdy, nie tylko episkopat rozmawiał z ofiarą, bo ofiara opowiada takie historie, które nam się nie mieszczą w głowie.

 

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Polityka
Kto będzie kandydatem PiS na premiera? Jarosław Kaczyński dokonał wyboru
Polityka
Marcin Horała porównuje SAFE do kredytu w Korei Południowej: Byliśmy w specyficznym momencie
Polityka
Spotkanie w sprawie uzdrowienia finansów ochrony zdrowia zakończyło się impasem
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama