Kopacz komentowała w ten sposób wypowiedzi z czwartkowego wywiadu prezydenta Andrzeja Dudy dla TVN24. Prezydent w wywiadzie podkreślał, że zawsze popierał członkostwo Polski w UE, w 2003 roku głosował za akcesją Polski do UE i przekonywał, że wyjście Polski z Unii jest czymś nierealnym, ponieważ nie chce tego żadna poważna siła polityczna w Polsce.

- Nagle widzimy nową twarz PiS-u. To nie jest ta twarz, która mówi o fladze UE jako szmacie. Zmieniają twarz w zależności od potrzeby - mówiła była premier.

- Dziś ci, którzy opowiadali, że Zachód to coś złego dla nas, to nagle ci sami ludzie, którzy pokochali UE na potrzeby wyborów - ironizowała Kopacz. 

Była premier przekonywała też, że osoby popierające kandydatów PiS w wyborach "za każdym razem tak naprawdę oddają głos na jedną osobę, na Jarosława Kaczyńskiego".

W kontekście Andrzeja Dudy Kopacz apelowała, by "każdy, kto dziś pójdzie do urn przypomniał sobie jakiego mieliśmy prezydenta przez te ostatnie cztery lata".

- To był ten prezydent, który mówił o wyimaginowanej wspólnocie. A zaraz potem mówił Europa to my. Wiarygodność tych gentlemanów jest zerowa - podsumowała była premier.