Reklama

Ostre barwy kampanii wyborczej w Polsce

PiS walczyło o mobilizację własnego elektoratu, przeszkodził strajk nauczycieli.
Premier Mateusz Morawiecki promował nową „piątkę” PiS, jeżdżąc po Polsce

Premier Mateusz Morawiecki promował nową „piątkę” PiS, jeżdżąc po Polsce

Foto: Reporter

„Wydarzenia chłopcze, wydarzenia" – tak brytyjski premier Harold Macmillan miał odpowiedzieć na pytanie dziennikarza, co sprawia, że rządy tracą polityczną kontrolę. Eurokampania dobrze pokazała, jak wiele racji miał Macmillan. Bo najwięcej czasu główni gracze poświęcali na reagowanie na wydarzenia, a nie na ich kreowanie. W tej sytuacji kluczowe stało się to, jak na kryzysy odpowiadali liderzy głównych sił.

Sztabowcy PiS od dawna zdawali sobie sprawę ze skali problemu, który muszą rozwiązać. Z jednej strony wybory europejskie to wstęp do kampanii parlamentarnej, a ewentualna wysoka porażka może mieć fatalne skutki. Z drugiej strony, wyborców PiS trudno zmobilizować do głosowania w wyborach europejskich, co pokazały poprzednie kampanie. Dlatego otwarciem kampanii pod koniec lutego 2019 roku była „piątka Kaczyńskiego", czyli podbicie socjalnej stawki. Prezes PiS Jarosław Kaczyński – który w tej kampanii grał pierwsze skrzypce – wielokrotnie wzywał do obrony tych socjalnych postulatów.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama