- Takie osoby kierują się niezwykle dziwną logiką: jeśli chińskie siły zbrojne pokażą sprzęt i uzbrojenie, którego używają wówczas jest to "pokaz siły"; jeśli nie pokazują to jest to 'brak transparentności" - skarżył się rzecznik resortu obrony Chin Wu Qian.

Defiladę wojskową w Pekinie 1 października przyjmować będzie prezydent Chin Xi Jinping. Media informują, że w trakcie parady Chiny zaprezentują nowe rakiety, samoloty i drony.

Od czasu dojścia do władzy Xi Jinpinga w Chinach realizowany jest program modernizacji armii. Rosną też wydatki na zbrojenia. Pekin jest przy tym oskarżany przez USA i sąsiadów z Azji o ukrywanie prawdziwej skali zbrojeń.

Wu Qian zapewnia jednak, że rozwój chińskiej armii jest od 70 lat transparentny.

- Nie mamy intencji, ani potrzeby, aby wykorzystywać paradę wojskową jako "pokaz siły" - powiedział Wu. - Im silniejsi jesteśmy, tym więcej pozytywnej energii wnosimy na rzecz światowego pokoju - dodał.

Chiny w czasie parady mają zaprezentować rakietę międzykontynentalną Dongfeng-41 zdolną do przenoszenia kilku głowic jądrowych, która może razić cele w USA, a także naddźwiękowe drony i myśliwce wykorzystujące technologię stealth.

W trwającej 80 minut defiladzie ma wziąć udział 15 tys. żołnierzy i ponad 160 statków powietrznych.