Profesor Dariusz Stola, dyrektor Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN od 2014 roku, w maju wygrał konkurs na to stanowisko, rozpisany przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Został zarekomendowany przez 15-osobowią komisję konkursową, składającą się m.in. z przedstawicieli trzech założycieli muzeum, czyli MKiDN, miasta st. Warszawy i Stowarzyszenia Żydowski Instytut Historyczny w Polsce.

Od tej chwili profesor czeka na powołanie go przez szefa resortu.

- Jestem bezrobotny, na utrzymaniu żony i codziennie czekam na pismo od pana ministra - mówił Dariusz Stola we wrześniu w rozmowie z TOK FM.

Dziś w rozmowie z Moniką Olejnik w "Kropce nad i" Gliński tłumaczył. dlaczego do powołania dotychczas nie doszło.

Zdaniem Glińskiego prof. Stola "zbytnio upolitycznił sytuację" i działał wbrew założeniom statutu Muzeum.

Minister potwierdził, że profesor wygrał rozpisany przez MKiDN konkurs, ale on, jako szef resortu, dowiedział się "o pewnych faktach, które powstrzymały go od nominacji".

Fakt ten to odmowa przeprowadzenia w Muzeum POLIN "organizacji konferencji międzynarodowej poświęconej sprawom polityki polsko-izraelskiej", której współtwórcą był  Lech Kaczyński.

O odmowie poinformowali Glińskiego przedstawiciele ruchu społecznego Lecha Kaczyńskiego.

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ

Minister kultury stwierdził, że nie podjął decyzji, czy kiedykolwiek powoła prof. Stolę na stanowisko dyrektora POLIN.