W telewizyjnym orędziu prezydent Lenin Moreno oświadczył, że nie wycofa się z rezygnacji z subsydiów do benzyny, która spowodowała wzrost cen paliwa w kraju. Swoich przeciwników oskarżył o próbę zamachu stanu.

Prezydent wygłosił orędzie, po tym, gdy w stolicy Ekwadoru i w wielu innych miejscach doszło do protestów i blokowania dróg przez rdzennych mieszkańców kraju.

W wyniku najpoważniejszych od lat zamieszek, jakie wybuchły w Ekwadorze, aresztowano setki osób.

W swoim przemówieniu Moreno oskarżył uczestników protestów o to, że są one "motywowane politycznie w celu zdestabilizowania rządu i złamania porządku konstytucyjnego". Wypomniał protestującym dopuszczanie się aktów wandalizmu, grabieży i przemocy.

Dodał, że jego poprzednik i dawny sojusznik Rafael Correa, a także prezydent Wenezueli Nicolas Maduro, stoją za planem destabilizacji kraju.

Moreno podkreślił, że decyzja o przeniesieniu siedziby rządu została podjęta na podstawie kompetencji jakie przyznaje mu konstytucja.

Ministerstwo Energii Ekwadoru poinformowało tymczasem, że wydobycie ropy w trzech rafineriach w Amazonii zostało zawieszone w wyniku "przejęciu infrastruktury przez zewnętrzne grupy" - podaje AFP. Wstrzymanie wydobycia dotyczy 12 proc. produkcji ropy w Ekwadorze.

Decyzja rządu Moreno o rezygnacji z dopłat do benzyny sprzed tygodnia doprowadziła do strajku związków zawodowych pracowników transportu. Strajkujący przerwali już swój protest, ale protesty w Ekwadorze nie ustały, ponieważ dołączyła do nich rdzenna ludność kraju.

W czasie protestów doszło do starć z siłami bezpieczeństwa. Protestujący blokowali wiele dróg, co zakłóciło transport paliwa. W wielu częściach kraju brakuje benzyny.

Autopromocja
Od 29.10 w "Rzeczpospolitej" i "Parkiecie"

Wszystko o zrównoważonym rozwoju i pozafinansowym raportowaniu spółek

Sprawdź szczegóły

W związku z protestami prezydent Moreno wprowadził w kraju stan wyjątkowy.

Rezygnując z dopłat do benzyny rząd chce oszczędzić rocznie 1,3 mld dolarów. Rząd Ekwadoru dopłacał do cen benzyny w kraju od lat 70-tych. Teraz jednak, na moc porozumienia z MFW, będącego warunkiem przyznania Ekwadorowi pożyczki w wysokości 4,2 mld dolarów, władze w Quito musiały przyjąć program oszczędnościowy.