Robert Möritz przyznał, że był w przeszłości aktywistą jednej z grup neonazistowskich. Ale się zmienił, jest już dobrym chadekiem i demokratą. Początkowo zapowiadał, że nie zamierza rezygnować z działalności politycznej w CDU.

– Bez cienia wątpliwości: swastyki i CDU są nie do pogodzenia – tymi słowy przerwał okres kłopotliwego milczenia Reiner Haseloff (CDU), premier Saksonii-Anhalt.

Teraz, jak donoszą niemieckie media, Möritz postanowił opuścić partię. 

Wczoraj CDU w Saksonii-Anhalt poprosiło 29-latka, aby do 27 grudnia na piśmie przedstawił całą swoją działalność na scenie skrajnie prawicowej. Ponadto miał oficjalnie ogłosić, że swastyki i inne nazistowskie symbole są niezgodne z zasadami CDU.

Dziennik "Die Welt" poinformował, że Möritz w trybie natychmiastowych chce odejść z CDU, aby nie wyrządzać partii krzywdy.

"Czasami trzeba się zastanowić nad swoimi prawdziwymi priorytetami w życiu" - przekazał.

Mörtiz wcześniej tłumaczył, że tatuaż był inspirowany jego zainteresowaniem mitologią celtycką.